Piosenki zapomniane i niezapomniane. Szeptonika zagra w Whiplash Music Bar

0
zespół Szeptonika
Szeptonika
REKLAMA

Swoje własne utwory klasyfikują jako „fusion folk”, bo łączą stare z nowym, zaangażowane i ciekawe teksty z wpadającą w ucho muzyką, „krainę łagodności” z country i rock’and’rollem. Jeśli więc lubisz ciekawe granie na żywo – zajrzyj 27 maja do najlepszego
muzycznego pubu w Tarnowie.

Szeptonika to zespół mocno osadzony w tradycji, muzyce lat dawnych, co nie znaczy –
zamierzchłych. Grają w składzie: gitara, akordeon, bas, skrzypce, ale chętnie sięgają też po
inne instrumenty, w tym guitarlele, cajon czy rytmiczne przeszkadzajki.
We własnej twórczości ocierają się zarówno o delikatne nuty „krainy łagodności” jak i
rock’and’rollowe brzemienia muzyki Raya Charlesa. Mają w repertuarze dawno zapomniane
piosenki amerykańskich pionierów, pełne emocji utwory kubańskie, jak i dźwięki płynące
wprost z zapomnianych carskich więzień. Jednocześnie pamiętają o polskich tradycjach,
szukając nieoczywistych i przykrytych często kurzem niepamięci utworów, które tylko
dlatego nie stały się przebojami, że miały nieszczęście powstać w trudnych czasach…

Na ich koncertach nie brakuje jednak także takich piosenek, które wszyscy „znają i
kochają”. W szczególności dotyczy to muzyki starej Warszawy czy Lwowa, pobrzmiewają też nuty muzyki żydowskiej czy cygańskiej. Tak, będzie „Bal na gnojnej”, ale też coś od Grzesia Turnaua i Anny Jantar. Oraz – oczywiście – wiele utworów własnych Zespołu, który właśnie przymierza się do nagrania pierwszej płyty.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze