Wraz z ostatnimi spadkami temperatury na zewnątrz, zwłaszcza w ciągu nocy, sezon grzewczy wszedł już na wyższy etap, co coraz częściej czujemy także w powietrzu. W tym roku problem jest o tyle poważniejszy, że mamy epidemię covidu-19, a coraz więcej badań dostarcza dowodów na to, że smog sprzyja rozwijaniu się chorób wirusowych.
Dla portalu Medonet wypowiedział się dr hab. med. Tadeusz M. Zielonka, pulmonolog i internista, który stwierdził między innymi: „Zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 zaczęły się jeszcze w okresie grzewczym. Dzięki temu można było zaobserwować, że między dużym zanieczyszczeniem powietrza, a większą zapadalnością na koronawirusa istnieje związek. Ewidentnie to wyszło we Włoszech. Tam najbrudniejszym miejscem – jedynym takim zresztą – jest Dolina Padu na północy kraju (stężenia zanieczyszczeń są podobne jak np. na Górnym Śląsku lub w Małopolsce)”.
To złe wiadomości także dla mieszkańców Tarnowa. Smog stanowi dla miasta problem od wielu lat. Jeśli zimą panuje bezwietrzna pogoda, normy zanieczyszczeń atmosfery przekraczane są nawet kilkukrotnie, a liczba dni w roku, w których występują odstępstwa od tych norm, wynosi nawet ponad 50 dni.
O problemie piszemy więcej w najbliższym papierowym wydaniu TEMI.























