Wyższe ceny za nasze śmieci?

0
segregacja smieci
Największe problemy stwarzają lokatorzy budynków, w których znajdują się zsypy na śmieci. Niektórzy nie wynoszą posegregowanych odpadów do odpowiednio oznaczonych kontenerów, ale w jednym worku zrzucają do zsypu | fot. archiwum
REKLAMA

Skala podwyżki byłaby znaczna i odczułyby ją zwłaszcza większe rodziny. Przy okazji znowu pojawił się problem zsypów na odpady w blokach, które są główną przyczyną kłopotów.
Firmy, które na co dzień wywożą odpady komunalne, zwróciły uwagę, że w niektórych budynkach TSM nie są przestrzegane ustalenia związane z prawidłową segregacją śmieci. Chociaż wcześniej mieszkańcy zadeklarowali, że będą oddzielać papier, plastik i szkło od innych rodzajów odpadów – tak często się nie dzieje.
– Istotnie, mamy takie sygnały i próbujemy na nie reagować – mówi Kazimierz Kępowicz, wiceprezes spółdzielni. – Chcemy mieszkańcom zwrócić uwagę na problem i ich zdyscyplinować. Segregacja musi się odbywać według prawideł, nie można odpadów mieszać. Oczywiście, problem dotyczy tylko niektórych, zdecydowana większość przestrzega zasad.

Większość zapłaci za mniejszość?
Kłopot w tym, że ta mniejszość może przyczynić się do przykrych następstw – miasto może nałożyć wyższe opłaty za wywóz śmieci. Obecnie w Tarnowie koszt wywozu w przeliczeniu na jedną osobę wynosi 8,50 (w przypadku zbiórki selektywnej) albo 15 zł (przy braku segregacji odpadów). Jeśli – przykładowo – rodzina mieszkająca w bloku liczy cztery osoby, to po ewentualnej zwyżce opłat zapłaci w ciągu miesiąca o 26 zł więcej. W skali roku będzie to już 312 zł.
Prezes Kępowicz przyznaje, że największe problemy stwarzają lokatorzy budynków, w których znajdują się zsypy na śmieci. Niektórzy nie wynoszą posegregowanych odpadów do odpowiednio oznaczonych kontenerów, ale w jednym worku zrzucają do zsypu.
Jeśli więc jest problem, to może trzeba zlikwidować jego źródło, czyli na trwałe zamknąć zsypy? W końcu w TSM mówi się o tym już od lat.
– Ciągle mamy to na uwadze, lecz zsypy musimy czymś zastąpić – podkreśla Kazimierz Kępowicz. – Wokół bloków nie mamy dość miejsc spełniających warunki, by pobudować altanki śmieciowe. Bardzo dobrze sprawdzają się półpodziemne pojemniki, lecz też nie wybudujemy ich od razu tyle, żeby nam starczyło. Apelujemy do władz miasta, by poczyniły starania o dofinansowanie takich inwestycji z funduszy unijnych.
Akcja likwidacji zsypów już się w TSM rozpoczęła. Na pierwszy rzut idzie budynek przy ul. Krakowskiej 51. Zbudowana zostanie tam altanka śmietnikowa.
– Jeśli są zsypy, nigdy nie ma właściwej segregacji śmieci. Tak uważam. Zawsze znajdzie się ktoś anonimowy, kto będzie tam wrzucał co popadnie. A to jest działanie przeciwko reszcie mieszkańców. Dlatego my już jakiś czas temu zlikwidowaliśmy wszystkie – mówi Roman Kusek, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Jaskółka”. – Zresztą zsyp to nie tylko problem zbiórki odpadów, ale także przyczyna ciągłego nieporządku i niemiłego zapachu. Warto je likwidować również z przyczyn pożarowych.
Może dlatego, że „Jaskółka” zamknęła wszystkie zsypy, dotychczas nie została upomniana, że mieszkańcy nie przestrzegają zasad prawidłowej segregacji śmieci.

REKLAMA (3)

Sfotografowane śmieci
– Na początku, w ramach eksperymentu, tylko prowizorycznie zanitowaliśmy zsypy i czekaliśmy na rozwój wypadków – opowiada prezes „Jaskółki”. – Obawialiśmy się protestów, zwłaszcza ze strony tych, którzy mieszkają na wyższych kondygnacjach i musieli już odbywać wędrówki do altanek. Ale nic takiego nie nastąpiło. Mieliśmy ledwie dwa telefony w tej sprawie.
Stefan Piotrowski, zastępca dyrektora Wydziału Infrastruktury Miejskiej Urzędu Miasta Tarnowa, potwierdza, że jeśli gdzieś zdarzają się problemy z właściwym oddzielaniem odpadów komunalnych, to głównie w wieżowcach z czynnymi zsypami.
– Na razie zbieramy informacje od firm wywożących śmieci, dokumentujemy je, mamy zrobione zdjęcia. Nie chcemy podejmować pochopnych decyzji, chcemy każdemu dać jeszcze szansę, tym bardziej że w przypadku budynków wielorodzinnych mamy do czynienia z odpowiedzialnością zbiorową. Ale jeśli nic z tego nie wyniknie, to mogą być w przyszłości konsekwencje. Polegają one na podwyżce cen za transport śmieci w tych budynkach, których mieszkańcy, mimo wcześniejszych deklaracji, nie stosują się do zasad selektywnej zbiórki odpadów – wyjaśnia dyrektor Piotrowski.

REKLAMA (2)

Wolą milczeć
Prezes Kępowicz uskarża się na tych, który remontują mieszkania.
– Niektórzy z nich wszystkie odpady, w tym resztki gruzu czy cementu, pakują do zsypu. Trudno nam złapać ich za rękę. Oczywiście, mieszkańcy mają wiedzę, kto to zrobił, ale nie zdarzyło się jeszcze, by nas o tym zawiadomili. Wolą milczeć, choć to milczenie może obrócić się przeciwko nim. Zawsze uważałem, że u nas potrzeba dwóch pokoleń, żeby zmienić mentalność i przyzwyczajenia na tyle, aby selektywna gospodarka odpadami była już na wysokim poziomie.
Zdaniem wiceprezesa TSM, miasto powinno też częściej niż raz w miesiącu wywozić odpady wielkogabarytowe, również na dodatkowe zgłoszenia, ponieważ i one zaczynają zalegać.
– Po naszym apelu, by mieszkańcy zwracali większą uwagę na problem, gdyż grożą im wyższe koszty, zauważamy pewną poprawę.
Z kraju od dłuższego czasu nadchodzą wieści, że wraz ze śmieciową rewolucją liczni zarządcy budynków postanowili zlikwidować w wysokich blokach zsypy. Są już przypadki podwyższenia opłat za wywóz śmieci tam, gdzie segregacja odpadów nie przebiegała prawidłowo. Niektórzy zarządcy, zwłaszcza spółdzielnie mieszkaniowe, odwołują się w tej sprawie do samorządowych kolegiów odwoławczych.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze