Pożegnalny album Cream

0
fonograf-0CREAM GOODBYE
REKLAMA

Działo się to pięć i pół dekady temu. 5 lutego 1969 roku wydany został album Goodbye. Zgodnie z tytułem był ostatnim niekompilacyjnym longplayem w dyskografii legendarnego zespołu Cream. Dziesięć dni później płyta zadebiutowała na liście bestsellerów magazynu Billboard.

Zanim przejdę do album, tytułem przypomnienia, słów więcej niż kilka odnośnie początków oraz wybranych dokonań Cream.

Trio powstało w Londynie w 1966 roku. W jego skład weszli basista i wokalista Jack Bruce, gitarzysta Eric Clapton oraz perkusista Ginger Baker. Uformowane z cenionych członków znanych bandów stało się pierwszą supergrupą na świecie.

REKLAMA (2)

Zacznijmy od Erica Claptona. Jego kariera w zespołach Yardbirds oraz Bluesbreakers Johna Mayalla przyniosła mu reputację czołowego gitarzysty bluesowego w Wielkiej Brytanii. W 1966 roku Clapton poznał Gingera Bakera, ówczesnego perkusistę zespołu Graham Bond Organisation, w którym do września 1965 roku Jack Bruce grał na gitarze basowej, harmonijce ustnej oraz instrumentach klawiszowych. Bruce i Baker uwielbiali ze sobą grać, nie znosili się jednak jako ludzie. Dochodziło między nimi do karczemnych awantur, a nawet bijatyk. Pewnego razu basista zniszczył własnoręcznie zrobioną przez Bakera perkusję, a ten rozbił mu głowę czynelem.

Clapton i Bruce poznali się w listopadzie 1965 roku w zespole Bluesbreakers. Obaj nagrywali również jako część założonej ad hoc grupy Powerhouse.

Ginger Baker był pod wrażeniem muzycznych umiejętności Claptona (z wzajemnością zresztą). Fakt ten skłonił go do zaproszeniu gitarzysty do nowej, jeszcze nienazwanej grupy. Ten bez wahania się zgodził. Żywiąc jednak uznanie dla wokalnej i instrumentalnej sprawności Jacka Bruce’a, postawił warunek, że Bruce musi dołączyć do grupy.

Oficjalnie trio Cream zadebiutowało na scenie w Windsorze podczas bluesowo-jazzowego festiwalu 1 sierpnia 1966 roku. Oficjalnie, bo tak naprawdę po raz pierwszy pod szyldem Cream muzycy wyszli na scenę 29 lipca 1966 w klubie Twisted Wheel w Manchesterze.

W lipcu tamtego roku panowie zaczęli pracę w studio. Z rejestrowanych w przerwach między koncertami nagrań zestawiono debiutancki album, który w grudniu trafił na rynek brytyjski. Album został ciepło przyjęty przez publiczność, lokując się na 6. miejscu brytyjskiej listy bestsellerów. Szybko znalazł się też w historii rocka, a z perspektywy lat jawi się jako efektowny debiut trójki muzyków, którzy złamali kanony w sposób niedokonany przez nikogo wcześniej.

Zawarta na zaledwie czterech płytach studyjnych muzyka tria, oparta na solówkach gitarowych Claptona, znakomicie pracującej sekcji rytmicznej i kapitalnej grze na harmonijce ustnej, całą swoją atrakcyjność objawiała na koncertach. Zdolności improwizacyjne wszystkich muzyków, połączone z zespołową dyscypliną, czyniły występy grupy niezapomnianym spektaklem.

Wydany w 1968 roku album Wheels of Fire okazał się największym sukcesem, tak było pod względem komercyjnym (trzecie miejsce na liście w Wielkiej Brytanii, pierwsze w USA), przede wszystkim jednak pod względem artystycznym.

REKLAMA (3)

Niestety, w zespole źle się wtedy działo. Do odwiecznego konfliktu między Jackiem Brucem i Gingerem Bakerem doszło zmęczenie nieustannym koncertowaniem, przerywanym praktycznie tylko na sesje nagraniowe. Tuż przed premierą Wheels of Fire, menadżer grupy Robert Stigwood ogłosił, że – po pożegnalnej trasie i koncercie finałowym w Royal Albert Hall w listopadzie 1968 roku – grupa ulegnie rozwiązaniu.

Tuż przed rozpoczęciem pożegnalnego tournée, w październiku 1968 band nagrał trzy piosenki w IBC Studios w Londynie. Wtedy jeszcze zakładano wydanie podwójnego albumu, z jedną płytą zawierającą nagrania studyjne i drugą z występami na żywo. Ze względu jednak na brak materiału wysokiej jakości powstał tylko jeden krążek z trzema nagraniami na żywo oraz trzema studyjnymi.

Niewątpliwie najbardziej rozpoznawalną piosenką zarejestrowaną w studio pozostaje Badge, której współautorem i zarazem współwykonawcą okazał się George Harrison z The Beatles.

Wszystkie koncertowe utwory zarejestrowano 19 października 1968 roku w The Forum, w Los Angeles. Dziesięciominutowa wersja I’m So Glad Skipa Jamesa oraz bardziej zwarta autorska kompozycja Politican a także Sitting on Top of the World z repertuaru Mississippi Sheiks okazały się instrumentalnymi popisami, które w sporej części brzmiały porywająco.

To, że płyta Goodbye zdobyła tytuł złotej w USA i Australii, a w Wielkiej Brytanii pokryła się platyną stanowiło niewątpliwy sukces komercyjny, jednak to, że okazała się ostatnią w dorobku Cream, stanowiło dla rocka olbrzymią stratę.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze