Osiedlowa korespondencja na… Psim Pakiecie

0
Napisy na Psim Pakiecie może i zostały zainspirowane internetowymi memami, ale wyraźnie zwracają uwagę na osiedlowy problem…
Napisy na Psim Pakiecie może i zostały zainspirowane internetowymi memami, ale wyraźnie zwracają uwagę na osiedlowy problem… |fot. Dawid Drwal TEMI
REKLAMA

Oryginalność mieszkańców jednego z największych tarnowskich blokowisk nie zna granic. Postanowili publicznie zaprezentować przemyślenia dotyczące notorycznie brakujących woreczków na psie odchody na metalowym stojaku zamontowanym przy ścieżce między budynkami przy ul. Bitwy pod Studziankami 8 i Bitwy o Wał Pomorski 7.

W mediach społecznościowych można znaleźć setki memów i zdjęć obrazujących nietypowe osiedlowe relacje międzysąsiedzkie w Polsce. Większość humorystycznych i kontrowersyjnych treści publikowana w internecie jest aranżowana i nie ma faktycznego odzwierciedlenia w rzeczywistym świecie. Ale nie te odnalezione w Tarnowie…

„Uwaga! Uwaga! Do czego mamy zbierać kupy, jak nie ma woreczków?” – takiej treści napis widnieje na metalowym stojaku przy skwerze im. J. Brauna. Pod nim – mniejszymi literami – doszukać możemy się odpowiedzi (sądząc po charakterze pisma, autorstwa innego mieszkańca): „Kup sobie w sklepie!”.

REKLAMA (2)

Napis na białej kartce, naklejony na czarnym tle, z daleka rzuca się w oczy przechodniów. – Ideą lokowania na osiedlach tzw. Psich Pakietów jest motywowanie mieszkańców do utrzymywania porządku po swoich pupilach. Niestety, w stojaku na tym skwerze notorycznie brakuje woreczków. Napis na pewno powstał pod wpływem impulsu w wyniku narastającej irytacji – komentuje kobieta wyprowadzająca na smyczy niewielkiego kundelka. – Osobiście zawsze – idąc w towarzystwie swojego pupila – mam przy sobie gumową rękawiczkę i woreczki jednorazowe na wypadek „większej potrzeby”. Wielu lokatorów bloków jest jednak zdania, że płacąc wysokie podatki powinni mieć też zagwarantowane takie rzeczy, jak wspomniane pakiety na psie odchody.

REKLAMA (3)

Wśród przechodniów zasięgnęliśmy opinii, gdzie tak szybko mogą „rozchodzić się” charakterystyczne czarne worki. Odpowiedzi były zaskakujące. – Nie mam pojęcia, bo nigdy nie widziałem ich zamontowanych na stojaku. Większość ludzi i tak ma swoje worki. Jeśli by były, nie znikałyby tak szybko. Aż tylu psów tu nie ma. Może warto zastanowić się nad zwiększeniem liczby takich stojaków na naszym osiedlu? – oceniają spacerowicze.
Zadziwiającą odpowiedź usłyszeliśmy od grupy młodzieży zmierzającej w kierunku sąsiedniego placu zabaw. – Woreczki szybko znikają, bo korzystają z nich nasi znajomi. Znajdują zastosowanie w branży spożywczej. Świetnie sprawdzają się jako opakowania na kanapki. Na drugie śniadanie… – nie kryli śmiechu młodzi mieszkańcy blokowiska.

Trudno oceniać, na ile ostatnia wypowiedź znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Być może to kolejna, zaczerpnięta z wirtualnej przestrzeni „humorystyczna” historia, stworzona wcześniej przez innych internautów… Pewne jest natomiast, że woreczków na psie odchody notorycznie brakuje, a nieprzyjemne „niespodzianki” na osiedlowych zieleńcach kłują w oczy spacerowiczów.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze