O Ujanowicach jest od lat głośno za przyczyną gorliwości miejscowych wiernych. Z ostatnich danych wynika, że nadal to właśnie tutaj najgoręcej bije serce polskiego kościoła katolickiego. W miejscowym dekanacie najwięcej ludzi chodzi regularnie do kościoła – 84%. Warto poznać ciekawą historię miejscowej świątyni i parafii.
Zabytkowy kościół leży w dolinie Łososiny pośród pól, lasów, sporej wielkości pagórków i zadbanych domów. Zapiski potwierdzające istnienie miejscowej parafii pochodzą z pierwszej połowy XIV wieku, jednak jej początki są starsze. Pierwotna nazwa osady brzmiała Wianowice. Jedna z legend tłumaczy źródłosłów tak, iż osadę otrzymała jako wiano córka pewnego poganina, która po przyjęciu chrztu odzyskała wzrok. Tak czy inaczej w połowie XIII w. Ujanowice dostały się we władanie klarysek starosądeckich. Miejscowość stała się wtedy częścią dużego kompleksu ziemskiego, zwanego kluczem strzeszycko-żbikowskim.
Wieś ufundowała w 1268 roku księżna Kinga, później ogłoszona świętą. W miejscowości – prawdopodobnie w tym samym miejscu co obecnie świątynia murowana – stał drewniany kościółek. Istniejąca do dzisiaj budowla murowana powstała w roku 1526. Patronem świątyni jest św. Michał Archanioł. Tytuł został jej prawdopodobnie nadany jeszcze podczas zakładania parafii. Jedną z przyczyn takiego wyboru mogło być zwycięstwo Leszka Czarnego nad Jaćwingami w 1282 roku pod Lublinem. Przypisywano je właśnie wsparciu Księcia Aniołów.
XVI-wieczna chrzcielnica i projekt Matejki
Istniejący kościół posiada cechy budowli gotyckiej. W największym stopniu widać je w ścianach nawy i w zamkniętym trójbocznie prezbiterium. Ale są tu także barokowe sklepienia i wieża, przebudowana na początku XVII wieku. Najpóźniejsze są kaplice, przylegające do korpusu od północy i południa, zostały dobudowane około roku 1890. Przy prezbiterium od północy mieści się zakrystia.
Kościół nakrywa dach dwuspadowy z wieżyczką na sygnaturkę i latarnią. Wieża, zwieńczona dachem namiotowym, przechodzi w baniasty hełm z latarnią. W prezbiterium znajduje się sklepienie kolebkowe z lunetami. Pozostałe pomieszczenia kryją stropy. W wejściach znajdują się trzy profilowane portale ostrołukowe. Przy zakrystii zachowały się okute drzwi żelazne z zamkiem z 1526 roku.
Atmosferę kolorowej świątyni tworzy jej wystrój i wyposażenie. Polichromię ornamentalną i figuralną namalował w 1905 niejaki Mikulski. Wcześniej uznawana była za naśladownictwo szkoły matejkowskiej. Ostatnio częściej uznaje się, że najwybitniejszy reprezentant historyzmu w malarstwie polskim mógł ją zaprojektować własnoręcznie. Malowidła od wielu lat są konserwowane. Niedawno miejscowy proboszcz, ks. Wiesław Dzięgiel, podpisał umowę na kontynuację tych prac. Z rządowego programu dedykowanego zabytkom przeznaczono na ten cel 1 mln 326 tys. zł.
Cechy stylu rokoko, który po barokowej pompatyczności i rozbuchaniu form przyniósł kameralność, zmysłowość i wyrafinowanie, a nawet swego rodzaju sentymentalność, posiadają trzy ołtarze oraz ambona. Ołtarz główny wewnątrz posiada rokokową rzeźbę św. Michała Archanioła, na zasuwie znajduje się obraz św. Józefa, namalowany w 1884 r. przez Walerego Eliasza Radzikowskiego. W prawym ołtarzu umieszczony jest rzeźbiony krucyfiks z XVIII w., a w lewym obraz Matki Bożej Szkaplerznej, barokowy z XVII wieku. Postać Madonny posiada drewniane sukienki. Uwagę zwraca także kamienna, gotycko-renesansowa chrzcielnica z XVI wieku. Ciekawą formę posiada barokowy fotel z XVII wieku.
Dziesięciogłosowe organy, umieszczone na chórze, wykonał w 1857 r. Jan Baranowski ze Starego Sącza, a w roli fundatora wystąpił Walenty Stach ze Żmiącej. Wiernych na nabożeństwa mogą zwoływać trzy dzwony. Najstarszy, Urban, pochodzi z XVI wieku. Ocalał w czasie II wojny światowej tylko dlatego, że hitlerowcom nie udało się go zdjąć z wieży. Dwa kolejne to św. Michał i Ave Maria, ufundowane przez Wiktorię Gwiżdż z Sechnej. Oba zostały odlane w 1964 r. w Przemyślu.
Pamuła i likwidacja piekła
W trakcie wojen na początku XVIII w. miejscowe dobra uległy sporym zniszczeniom. Po I rozbiorze własności zakonne przekształcono w tzw. dobra kameralne. Dlatego miejscowi chłopi nazywani byli „kamerakami”. Ponieważ rząd austriacki nie mógł poradzić sobie z administrowaniem na rozległych terenach, rozpoczął wyprzedaż części z nich.
Jeszcze w XIX wieku w Ujanowicach funkcjonowały cztery karczmy. Położona najwyżej, nazywana „Wyżnią karczmą”, stanowiła własność i źródło dochodów proboszcza, a gospodarowali w niej propinatorzy, zwykle Żydzi. Najbardziej znanym dzierżawcą był niejaki Abraham Volkmann. Nad Łososinę przybył jako ubogi handlarz, tutaj jednak dorobił się imponującego majątku. Systematycznie kupował karczmy, lasy i spore kawałki pól. Przeznaczona dla uboższej ludności karczma „Niżna” zwana była również „Pod jatkami”.
Prócz wiktu i napitków oferowała także możliwość noclegu. Najdalej położona była karczma „na Piekle”, która z powodu licznych awantur i pijatyk mogła się kojarzyć z krainą potępienia. Początek XX wieku przyniósł koniec karczm, do czego przyczyniły się zabiegi miejscowego kleru i działaczy Towarzystwa Trzeźwości. W jednej z nich zamieszkał nauczyciel, w kolejnej zlokalizowano posterunek żandarmerii. W Ujanowicach istniał rodzaj przytułku – szpitala dla ubogich. Swoje warsztaty prowadzili tu dwaj stolarze, cieśle, kowal, ślusarz i kołodziej.
Pomimo że obecnie Ujanowice liczą ponad 700 mieszkańców, z powodu zwartej zabudowy mogą przypominać niewielkie miasteczko. Zresztą niegdyś przez okolicznych mieszkańców były nazywane miastem z powodu odbywających się w centrum jarmarków.
![Utrudnienia w ruchu przy tarnowskim sądzie [ZDJĘCIA] Utrudnienia na ul. Dąbrowskiego](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Utrudnienia-ul.-Dabrowskiego-4-218x150.jpg)



![Dworek w Skrzyszowie po modernizacji [ZDJĘCIA] Dworek Skrzyszów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Dworek-w-Skrzyszowie-2026-3-218x150.jpg)














![Na uboczu stoi wieża… [ZDJĘCIA] Wieża widokowa „Wiatrówki”](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2024/10/Wiatrowki-wieza-2-218x150.jpg)




