Pierwsi „socjalni” w powiecie

0
spoldzielnia socjalna
Marian Stochliński ze Szczucina, jednen z założycieli pierwszej w powiecie dąbrowskim spółdzielni socjalnej
REKLAMA

– Na bezrobociu byłem dość długo, w tym czasie urosła sterta niezapłaconych rachunków, poza tym pogarszało się moje samopoczucie. Przez ostatnie lata byłem aktywny zawodowo, brakowało mi kontaktów z ludźmi – mówi Marian Stochliński. Już w październiku ubiegłego roku pojawił się pomysł utworzenia spółdzielni socjalnej. Pan Marian jest specem w zakresie organizacji imprez i szukał czegoś, co byłoby zgodne z jego zainteresowaniami i umiejętnościami. – Rozmowy z doradcami zawodowymi i rozeznanie rynku sprawiły, że zacząłem się zastanawiać nad założeniem spółki, która zajmowałaby się organizacją imprez dla dzieci i dorosłych. Od wiosny do jesieni jest wiele imprez, przychodzą na nie całe rodziny. Będziemy takim obwoźnym parkiem rozrywki  i wesołym miasteczkiem plus stoiska z jedzeniem. Liczymy na sukces, bo na terenie całego Powiśla nie ma nikogo, kto posiadałby dmuchańce, na których tak chętnie bawią się dzieci. Dotację z urzędu pracy przeznaczymy właśnie na zakup takich urządzeń.
W skład spółdzielni wchodzi pięć osób, w tym dwie panie. Jedna z nich zna się na księgowości, jeden z panów jest kierowcą i mechanikiem samochodowym, nikomu nie brakuje chęci do pracy. – Chociaż obaw też nie brakuje – dodaje Stochliński. – Łatwo nie będzie, ale dopóki nie spróbujemy, nie przekonany się.
– Bezrobocie na Powiślu jest prawie najwyższe w Polsce i wynosi około 15 procent, szukamy różnych form zatrudnienia, które pozwoliłyby na poprawienie tego wskaźnika – mówi dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy, Stanisław Początek. – Do tej pory spółdzielni socjalnych u nas nie było, bo nie było chętnych.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze