Do niecodziennej sytuacji doszło niedawno w jednym z bloków przy ul. św. Siostry Faustyny w Tarnowie. Nieznany sprawca zakleił piwniczne okno, by uniemożliwić kotom wyjście z pomieszczenia.
Z prośbą o interwencję w sprawie ingerencji w komunalne mienie, do naszej redakcji zwróciła się Czytelniczka zamieszkująca blokowisko na tarnowskiej Strusinie.
– Jeden z mieszkańców budynku przy ul. św. Siostry Faustyny 8, od wielu lat pomaga kociakom. To schorowany człowiek o wielkim sercu. Czworonogi, które dokarmia, od wielu lat schronienie znajdywały w jednej z piwnic. Dostęp do pomieszczenia miały poprzez niewielkie okienko. Aż do czasu, gdy ktoś nie zakleił go silikonem! Czy sprawca tego obrzydliwego czynu miał świadomość, że w środku mogły pozostać małe kocięta? – interweniuje tarnowianka.
Zdaniem naszej Czytelniczki, zwierzaki w środku miały zapewnione dobre warunki: – Przebywając w prywatnej piwnicy, koty nie miały możliwości wyjścia na klatkę schodową. Nie mogły tym samym oddziaływać na innych lokatorów.

Kobieta sprawą zainteresowała tarnowską Fundację Zmieńmy Świat. O pomoc w rozwiązaniu problemu zwróciła się też do Miejskiego Zarządu Budynków w Tarnowie, który administruje blokiem.
Do sprawy wrócimy wkrótce w papierowym wydaniu TEMI.
Zdjęcia: nadesłane przez Czytelniczkę






















