Bez punktów wróciły z Myszkowa zawodniczki Iskry Tarnów. W pojedynku sąsiadów w tabeli beniaminek przegrał w niedzielę z tamtejszym MKS-em 1:2. W efekcie tarnowianki spadły na 5. miejsce w zestawieniu grupy południowej II ligi piłki nożnej kobiet. W najbliższy weekend przed własną publicznością zmierzą się z przedostatnim UKS-em Wisła Kraków.
Podopieczne trenerów Michała Jarząba i Jacka Ćwika dobrze rozpoczęły swoje debiutanckie zmagania na drugoligowym poziomie w Polsce. W pierwszych sześciu spotkaniach sezonu odniosły trzy zwycięstwa, raz zremisowały i tylko dwukrotnie przegrały. W efekcie przed 7. kolejką Iskra plasowała się w górnej części tabeli.
Tuż za tarnowiankami znajdował się MKS Myszków, który przed pierwszym gwizdkiem tracił do nich zaledwie jeden punkt. Zespół z województwa śląskiego był w niedzielę wyjątkowo zdeterminowany, żeby przerwać serię trzech porażek z rzędu.
Spotkanie świetnie rozpoczęło się dla przyjezdnej ekipy, która już w 2. minucie objęła prowadzenie. W pole karne dośrodkowała Milena Michałek, a chociaż bramkarka MKS-u załapała piłkę, to sędzia uznała, że futbolówka całym obwodem przekroczyła linię. Gospodynie doprowadziły do remisu w 24. minucie z pomocą Amelii Miterki, która w zamieszaniu podbramkowym skierowała piłkę do własnej siatki.
Gospodynie finalnie cieszyły się ze zwycięstwa 2:1, na które zapracowały w ostatniej minucie pierwszej odsłony, gdy decydującą bramkę zdobyła Karolina Woźniakowska. Po zmianie stron tarnowianki nie były w stanie przebić się przez szczelną defensywę drużyny z Myszkowa.
Trzecia porażka w tym sezonie sprawiła, że Iskra spadła na 5. miejsce w tabeli, zamieniając się pozycją z MKS-em. W najbliższej kolejce podopieczne trenerów Jarząba i Ćwika będą miały dużą szansę, aby wrócić na zwycięską ścieżkę. Tarnowianki w niedzielę na własnym obiekcie zagrają z UKS-em Wisła Kraków (13 października, godz. 16:00). Zespół ze stolicy Małopolski wygrał w tym sezonie tylko raz i zajmuje przedostatnie miejsce w zestawieniu.






















