Tarnowianie lubią pływać. Przekona się o tym każdy amator wodnych szaleństw, który – zwłaszcza w weekend – odwiedzi Park Wodny przy ul. Piłsudskiego w Tarnowie. Dlaczego więcej osób nie spędza wolnego czasu na gruntownie zmodernizowanym basenie w Mościcach?
Zimna woda zniechęca do aktywności?
Park Wodny w Tarnowie cieszy się ogromną popularnością. W godzinach popołudniowych trudno jest tam znaleźć wolną przestrzeń do rekreacyjnego pływania. – Część torów jest zarezerwowana przez osoby uczące się pływać. Pozostałe są zajęte, nie ma mowy o swobodnym treningu. Trudno ruszyć się też w strefie rekreacyjnej, gdzie mamy sztuczną falę, bicze wodne czy wanny z masażem. Park Wodny przy ul. Piłsudskiego odwiedzamy głównie dla hydromasaży i sauny, ale jesteśmy też częstymi bywalcami pływalni przy ul. Traugutta, tam basen jest świetnie dostosowany do osób lubiących sobie popływać. Jest spokojniej, nie ma kłopotliwych tłumów… – dzielą się spostrzeżeniami czytelnicy.
Dlaczego tak mało osób decyduje się aktywnie spędzać czas w krytej pływalni Miejskiego Domu Sportu im. Andrzeja Kiełbusiewicza w Mościcach?
To tylko fragment tekstu… |
![]() REKLAMA (2)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów. Wykup nielimitowany dostęp BEZ REKLAM do wszystkich treści i wydań elektronicznych tygodnika TEMI. Jesteś już subskrybentem? Zaloguj się |

























