Czy radni PiS chcą odwołać Ciepielę?

0
rada miejska Tarnów
Rada Miejska Tarnowa, zdjęcie archiwalne
REKLAMA

Długa lista zastrzeżeń co do wykonania budżetu za rok 2015 i długa dyskusja, w której radni rozliczali prezydenta Tarnowa z podejmowanych w ubiegłym roku decyzji – tak wyglądała znaczna część sesji rady miejskiej, zwołanej na 30 czerwca.
Regionalna Izba Obrachunkowa pod koniec kwietnia br. pozytywnie zaopiniowała sprawozdanie z wykonania budżetu Tarnowa za rok 2015. Z kolei Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej w Tarnowie, składająca się w większości z radnych PiS, złożyła do RIO wniosek o nieudzielenie prezydentowi absolutorium z tytułu wykonania budżetu. Radni z komisji rewizyjnej, a podczas dyskusji w trakcie sesji także inni radni z klubu PiS wytykali włodarzowi miasta nieoszczędne gospodarowanie budżetem, zadłużanie miasta, niewłaściwą politykę personalną (chodzi o asystentów i doradców), słabe wykorzystanie inkubatora przedsiębiorczości czy parkingu park & ride i przez to znikome dochody dla miasta; zlecanie opracowywania projektów, które nie mają szans na realizację, małe wpływy z miejskich nieruchomości, dopytywali o brak realizacji niektórych inwestycji lub realizację po podawanym wcześniej terminie itd. Większość argumentów była już dobrze znana i kilkakrotnie wcześniej powtarzana, również na naszych łamach.
Odpowiadał prezydent Roman Ciepiela oraz dyrektorzy wydziałów i miejskich jednostek. Niektóre inwestycje nie zostały zrealizowane w terminie (np. remont boiska przy Gimnazjum nr 4 i Szkole Podstawowej nr 8), bo wykonawca zerwał umowę i trzeba było szukać kolejnego. Z kolei np. remont boisk TOSiR‑u przy ul. Wojska Polskiego przerwano na polecenie magistratu – wykonawca realizował inwestycję niezgodnie z umową i dokumentacją. Wpływy ze sprzedaży biletów komunikacji miejskiej okazały się niższe, bo… radni obniżyli ceny biletów. Dochody ze sprzedaży nieruchomości nie mogły być zrealizowane z powodu ogólnego zastoju na rynku nieruchomości, a miasto nie zdecydowało się na kolejne przetargi, w których musiałoby znów obniżać cenę wywoławczą. Z kolei mniejsze niż zakładano wydatki na inwestycje to często efekt uzyskania niższych cen w przetargach.
Radnych to nie przekonało. W głosowaniu dotyczącym zatwierdzenia sprawozdania finansowego miasta Tarnowa wraz ze sprawozdaniem z wykonania budżetu za ubiegły rok 14 radnych (13 z klubu PiS oraz Jan Niedojadło ze stowarzyszenia Tarnowianie) opowiedziało się przeciwko przyjęciu tych sprawozdań.
W takiej sytuacji wynik głosowania nad absolutorium był do przewidzenia. Wcześniej jednak rozgorzała dyskusja o zastrzeżeniach, które RIO podała wraz z pozytywną opinią (spełnione wymogi formalne) o wniosku w sprawie nieudzielenia absolutorium prezydentowi Tarnowa. Jak podkreślali radni Grzegorz Światłowski i Zbigniew Kajpus, zastrzeżenia te są druzgocące dla komisji rewizyjnej – radni z komisji nie wykazali, że to konkretne działania prezydenta są przyczyną rozbieżności pomiędzy planami budżetowymi a ich realizacją; poza tym sam budżet, jak i jego zmiany w zakresie planowanego deficytu zostały przyjęte w drodze głosowania przez radę miejską.
Ostatecznie w głosowaniu w sprawie absolutorium 14 radnych poparło wniosek o nieudzielenie absolutorium (13 radnych klubu PiS i radny Jan Niedojadło), przeciwko takiemu wnioskowi zagłosowało ośmiu radnych (z PO, SLD i ze stow. Tarnowianie), a od głosu wstrzymał się Marek Ciesielczyk.
Komentując wyniki głosowania, prezydent Roman Ciepiela mówił, że decyzja rady jest niesprawiedliwa, bez uwzględnienia argumentów, szkodliwa dla Tarnowa, podjęta w poczuciu partyjnego obowiązku, a nie w duchu odpowiedzialności za miasto.Warto przypomnieć, że rok temu prezydent Roman Ciepiela także nie mógł liczyć na przychylność radnych. Mimo że urząd prezydenta objął dopiero w grudniu 2014 roku i za realizację budżetu nie odpowiadał, głosami radnych PiS nie podjęto wtedy uchwały udzieleniu absolutorium.Co teraz? Ustawa o samorządzie gminnym precyzuje dalsze postępowanie. Jeżeli nieudzielenie absolutorium ma miejsce po upływie 9 miesięcy od dnia wyboru prezydenta i nie później niż 9 miesięcy przed zakończeniem jego kadencji, uchwała taka jest równoznaczna z podjęciem inicjatywy przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta. Uchwała o przeprowadzeniu referendum może zostać podjęta przez miejskich radnych nie wcześniej niż 14 dni od nieudzielenia prezydentowi absolutorium. Radni muszą też zapoznać się z opinią Regionalnej Izby Obrachunkowej, oceniającą uchwałę o nieudzieleniu absolutorium. Radni z klubu PiS mówią, że dziś jeszcze nic nie jest przesądzone. Chcą, by prezydent Ciepiela potraktował nieudzielenie absolutorium jako żółtą kartkę i przemyślał sposób sprawowania swojej funkcji.
Gdyby jednak do referendum doszło, to udział w nim wziąć musi co najmniej 3/5 wyborców biorących wcześniej udział w wyborach samorządowych, a więcej niż połowa ważnych głosów musi być głosami za odwołaniem prezydenta. Wtedy referendum będzie i ważne, i wiążące. Koszty związane z organizacją referendum pokryć musiałoby miasto z własnego budżetu.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze