Ostatnio na swoim facebookowym profilu prezydent Tarnowa, Roman Ciepiela opublikował filmik, w którym stara się przekonać mieszkańców, iż remont ulicy Krakowskiej nie sprawia kłopotów. Otóż na opublikowanym w czwartek 25 sierpnia o godzinie 14.13 filmie pan prezydent Ciepiela przejechał trasę od skrzyżowania ulic Koszycka‑Krakowska do Narutowicza‑Dąbrowskiego w zaledwie 8,5 minuty. Film wzbudził wiele komentarzy, choćby takie, że warto spróbować przejechać tą trasę godzinę później, gdy już tak łatwo nie jest. Mnie jednak zastanowiła i wzburzyła inna sytuacja zarejestrowana na filmie. I dziwię się, że prezydent jej nie zauważył, nie opisał i nie interweniował za pomocą swoich służb. Otóż na całym, dość rozległym terenie remontu o godzinie 14 z minutami (!) leniwie przechadzało się trzech robotników, a pracowała tylko jedna maszyna. Toż to skandal, by tak prowadzić prace, które paraliżują komunikację w centrum miasta.
Pragnę dodać, że w piątek było podobnie, a w sobotę nie odnotowałem żadnej aktywności firmy prowadzącej remont. Gdzie są osoby prowadzące nadzór nad inwestycją? Ale jeżeli nawet prezydent nie zauważa opieszałości prac i braku aktywności na placu budowy, pokazując to na publikowanym filmie, to czego można wymagać od innych?
A że można pracować lepiej, pokazała firma, remontując nieopodal wiadukt kolejowy, której pracownicy prowadzili prace już od 6 rano do 22 w nocy. Dało się?
Nie wiem, czy przy takim tempie prac uda się zakończyć remont Krakowskiej w terminie. Ale jeżeli się uda, oznacza to, że firmie wykonawczej dano za dużo czasu i pozwolono paraliżować komunikację w tej części miasta dłużej, niż to było potrzebne.
J.D., Mieszkaniec ulicy Krakowskiej
(personalia do wiadomości redakcji)



















![Podsumowanie projektu „Tarnów – Nowe Spojrzenie” [ZDJĘCIA] Konferencja prasowa sumująca dotychczase działania w ramach projektu „Tarnów - Nowe Spojrzenie”](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2023/12/Konferencja-prasowa-20-3-218x150.jpg)


