
W minionym tygodniu tylko podczas jednego poranka pięć aut jadących tarnowską autostradą wpadło w poślizg, zatrzymując się na barierach ochronnych okalających drogę. Powodem była zbyt szybka jazda po śliskiej jezdni. W Woli Rzędzińskiej trzech młodzieńców podróżowało samochodem o północy. Jechali za szybko, ich auto wpadło do rowu, niszcząc 20 metrów siatki ogrodzeniowej pobliskiej posesji. Skończyło się bez poważnych obrażeń.Takiego szczęścia nie miał natomiast kierowca, który na drodze w Dąbrówce Tuchowskiej nie dostosował prędkości do panujących warunków,
wpadł w poślizg i zderzył się z ciężarówką. Zginął na miejscu. Jak się okazało, często jeździł trasą Gromnik‑Tarnów, doskonale znając drogę i ukształtowanie terenu.Innym razem bardzo młody mężczyzna na drodze w pobliżu Poręby Radlnej chryslerem zjechał na zakręcie na przeciwny pas ruchu i uderzył w nadjeżdżające audi, którego kierowca poniósł śmierć na miejscu. Policjanci ocenili, że młodzieniec w chryslerze nie dostosował własnych umiejętności, prędkości jazdy i opanowania samochodu do warunków na drodze.
Zofia Kukla, zastępczyni naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie, dzieli nieodpowiedzialnych kierowców na trzy grupy.
– Pierwsza to kierowcy, którzy skrajnie przekraczają prędkość, np. jeżdżą po mieście, gdzie jest dużo przejść dla pieszych, mając na liczniku powyżej 120 km/h. Niedawno na skrzyżowaniu ul. Nowodąbrowskiej z al. M.B. Fatimskiej w Tarnowie mężczyzna jechał bmw z prędkością 110 km, a wyprzedzał go 24‑letni kierowca w renault, osiągając 119 km/h – mówi. – Druga grupa to osoby gwałtownie zmieniające pasy ruchu bez sygnalizowania, nagle hamujące, przejeżdżające przez skrzyżowania w ostatnim momencie, wpychające się na trzeciego na jezdni. Jest to jazda na granicy ryzyka z zachowaniem minimalnych odległości, nieuwzględniająca, że coś nagle się wydarzy. Tego typu zachowania często spotykamy u motocyklistów. Natomiast trzecia grupa nieodpowiedzialnych kierowców to rutyniarze, którzy swoim gapiostwem czy przeświadczeniem, że nic już ich na drodze nie zaskoczy, mogą powodować na ulicach więcej szkód niż piraci drogowi, którzy muszą się skoncentrować, by popisać swoimi wyczynami.Niedawno w tarnowskiej drogówce przeprowadzono analizę wypadków z ostatnich trzech lat, w których trakcie kierowcy najeżdżali na pieszych. Na drogach Tarnowa i powiatu stwierdzono aż 183 takie wypadki, czyli około 30 proc. wszystkich zdarzeń.– Większa wina była po stronie kierujących, którzy najeżdżali na pieszych zarówno w pobliżu przejść, jak i na poboczach czy chodnikach. Najbardziej nieroztropni okazali się kierowcy posiadający prawo jazdy od roku do pięciu lat. Drugą grupą winnych okazały się osoby posiadające prawo jazdy od 10 do 20 lat, mające bardzo rutynowe podejście do własnych umiejętności na drodze – tłumaczy Zofia Kukla.Bywa, że jazdę wbrew przepisom, czasem bardzo ryzykowną, nagrywają różni uczestnicy ruchu drogowego na samochodowe kamerki, a potem wysyłają filmy na policyjną skrzynkę mailową „Stop przemocy drogowej”.Funkcjonariusze w rozmaity sposób próbują okiełznać kierowców. Oprócz patroli na ulicach i działań zespołu do spraw przeciwdziałania agresywnym zachowaniom na drogach, wykorzystują przekazywane im przez innych uczestników ruchu informacje o kierowcach, którzy lekceważą przepisy.
– Jeżeli wytypujemy osobę, która zachowuje się lekceważąco bądź nieodpowiedzialnie, możemy ją zarejestrować jako kierowcę agresywnie zachowującego się na drodze. Przy każdej późniejszej kontroli wiadomo, z kim mamy do czynienia – podsumowuje policjantka. – Co robić, gdy widzimy szaleńca za kierownicą? Informować policję.



















![[PILNE] Podinspektor Sebastian Bąk zwolniony z funkcji naczelnika „drogówki” Komisariat Policji Tarnów-Centrum](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/05/Komisariat-Policji-Tarnow-Centrum-218x150.jpg)



