Pierwszy triumf w Tarnowie

0
siatkowka
fot. Tomasz Schenk
REKLAMA

W najbliższą sobotę tarnowianki na wyjeździe zmierzą się z Eneą Energetykiem Poznań, który aktualnie jest wiceliderem pierwszoligowej tabeli.
Przed sobotnim spotkaniem 5. kolejki siatkarki Grupy Azoty PWSZ Tarnów miały na swoim koncie zwycięstwo i trzy przegrane. Beniaminek jedyny dotychczas mecz wygrał na wyjeździe, a kibice oczekiwali na historyczne zwycięstwo w domowej hali na szczeblu pierwszoligowych rozgrywek, w których klub debiutuje.
Sobotni pojedynek był bardzo dobrą okazją do odniesienia pierwszego triumfu przed własnymi kibicami, ponieważ przyjezdną drużynę uznaje się za jedną ze słabszych w lidze. Siatkarki AZS‑u PWSZ Warszawa (który też jest beniaminkiem) w tym sezonie jako jedyna drużyna w stawce nie wygrały dotychczas żadnego meczu, a w tabeli zajmowały ostatnie miejsce.
Początek pierwszej partii nie zapowiadał jeszcze dalszego przebiegu wydarzeń, bo to warszawianki posiadały nieznaczną przewagę punktową. Gospodynie jednak w drugiej części seta odrobiły stratę i wyszły na prowadzenie, a następnie ich dobra postawa, seria zdobytych punktów i ogromny przestój w grze warszawianek sprawiły, że popularna „Jedynka” triumfowała 25:17.
Drugi set miał nieco inny, ale też zaskakujący przebieg. Tym razem to tarnowianki zaczęły bardzo dobrze, a w pewnym momencie prowadziły nawet 12:4. Wówczas trener gości Andrzej Ojrzanowski poprosił o czas, po którym jego podopieczne zaczęły spisywać się zupełnie inaczej, zdołały nawet zbliżyć się do tarnowianek na odległość punktu. W decydującym fragmencie partii to jednak gospodynie pokazały swoją wyższość, zdobyły kilka punktów z rzędu i w efekcie triumfowały 25:20.
Trzecią odsłonę pojedynku warszawianki rozpoczęły od prowadzenia 4:1, ale podopieczne trenera Michała Betleji szybko doprowadziły do wyrównania, następnie same zaczęły wypracowywać przewagę, która w pewnym momencie wynosiła nawet osiem punktów. Ostatecznie set zakończył się zwycięstwem „Jedynki” 25:19, a w całym spotkaniu gospodynie zasłużenie triumfowały 3:0 (choć dodać należy, że miały w swojej grze też gorsze momenty, które wykorzystywały warszawianki). Najlepszą zawodniczką meczu wybrano wracającą po kontuzji do tarnowskiej ekipy Magdalenę Szabo.
Drugie odniesione w tym sezonie zwycięstwo sprawiło, że po weekendowej kolejce drużyna z Tarnowa awansowała na 9. miejsce w pierwszoligowej tabeli. „Jedynkę” dzieli już tylko punkt różnicy od drużyn zamykających czołową ósemkę, która po zasadniczej części rozgrywek zagra w fazie play‑off. Dostanie się do tego etapu rywalizacji to główny cel tarnowianek. Sezon jednak dopiero się rozpoczyna, a na zapleczu najwyższej klasy występuje sporo debiutantów, dlatego obecny układ tabeli jest jeszcze względnie niemiarodajny i dopiero czas zweryfikuje formę poszczególnych drużyn.
W najbliższą sobotę w ramach 6. kolejki tarnowianki zagrają na wyjeździe w Poznaniu. Tamtejszy zespół Energetyka to także beniaminek, który w poprzednich rozgrywkach występował na drugoligowych parkietach i na szczeblu centralnym odpadł z rywalizacji o awans (po przegranej w turnieju półfinałowym). Poznański klub znalazł się jednak wśród pierwszoligowców, ponieważ skorzystał z możliwości i zastąpił w rozgrywkach Proximę Kraków. Pozyskano wówczas strategicznego sponsora i wzmocniono kadrę poprzez sprowadzenie doświadczonych zawodniczek, dzięki czemu ekipa Enei Energetyka Poznań spisuje się w tym sezonie bardzo dobrze, przegrała dotychczas tylko jeden mecz z faworyzowanym MKS‑em Kalisz, a w tabeli jest wiceliderem (właśnie za kaliszankami). Wszystko wskazuje więc na to, że tarnowianki czeka w sobotę trudne spotkanie na terenie rywala.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze