I hyc do fontanny…

0
fontanny
fontanny2
REKLAMA

– Przy wysokich temperaturach fontanny kuszą każdego. Wcześniej byliśmy przy kościele Misjonarzy, tam z kolei i dzieci, i dorośli obłapiają granitowe kule‑planety unoszące się na wodzie.
Żadna z tych form – moczenie, obłapianie, pluskanie, przemywanie twarzy – nie jest wskazana, szczególnie w przypadku maluchów, których układ odpornościowy nie jest jeszcze na tyle rozwinięty, by móc szybko zwalczyć poważną infekcję. Tymczasem widok dzieci pluskających się w fontannach nikogo nie dziwi. – Sądzę, że takie zachowanie wynikać może z niewiedzy i z braku rozsądku. Fontanny to element dekoracyjny miasta, a nie rodzaj kąpieliska – podkreśla Danuta Litwin‑Żywiec, zastępca dyrektora Powiatowej Stacji Sanitarno‑Epidemiologicznej w Tarnowie. – Każdy powinien mieć choć trochę wyobraźni, więc zapytam, jeśli wody jest mało, a ludzi dużo, jeżeli ta wodą krąży w obiegu zamkniętym, a zbiornik jest otwarty i dostęp do niego mają wszystkie zwierzęta, w tym ptaki i psy, to co w tej wodzie może być?
Odpowiedź jest krótka: wszystko. Woda w fontannach nie jest poddawana żadnym badaniom i żadnej kontroli, ponieważ nie jest to miejsce przeznaczone do kąpieli. Epidemiolodzy ostrzegają, że w miejskich zbiornikach, które mają obieg zamknięty, znajduje się wiele różnych drobnoustrojów, między innymi bakterie kałowe, salmonelli i gronkowca. Na pozór niewinna zabawa może skończyć się w najlepszym przypadku wysypką, ale też zapaleniem spojówek, grzybicą stóp czy stanem zapalnym dróg moczowych. Styczność z paciorkowcem grozi zapaleniem gardła, płuc, a nawet opon mózgowo‑rdzeniowych.
– Szczególne niebezpieczeństwo stwarzają też bakterie z rodzaju legionella, które kolonizują się w wyższych temperaturach i łatwo dostają do układu oddechowego człowieka w postaci aerozolu wodno‑powietrznego. Powodować mogą na przykład zapalenie płuc. Jest to bakteria charakterystyczna dla wody rozpryskowej, robimy badania legionelli pod natryskami, ale nie w fontannach – tłumaczy Danuta Litwin‑Żywiec. I dodaje: To nie ma znaczenia, czy dziecko zanurzy się w fontannie po szyję, czy tylko zamoczy rączki, czy nóżki. Te wszystkie bakterie, które znalazły się w wodzie, wyniesie ze sobą. Dlatego fontanna jest najmniej bezpiecznym miejscem, jeśli ktoś szuka ochłody…

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze