W naszych domach mamy sporo książek, które już dawno zostały przeczytane i być może nie będziemy do nich wracać. Ale przecież taką książkę chętnie przeczyta ktoś inny… Tak zrodziła się idea „uwalniania” książek, do której dołącza również CH „Świt”, udostępniając wszystkim zainteresowanym specjalnie przygotowane miejsce na drugim poziomie. Można tam zostawić niepotrzebną lub przeczytaną już książkę, zabierając ze sobą inną, którą będziemy chcieli przeczytać w domowym zaciszu.
Przy półkach spotkaliśmy panią Marię Kostroń. – Wczoraj zauważyłam, że pojawił się taki punkt, wzięłam do domu dwie książki, dzisiaj przyniosłam trzy swoje, które już dawno przeczytałam. Mam nadzieję, ze ktoś skorzysta. Na pewno będę tutaj częstym gościem, bo to znakomita idea i świetnie, że w Świcie też można wymieniać się książkami.
Bookcrossing, określany jako „podróżująca książka” albo „ruchoma biblioteka”, narodził się 2001 roku. Idea jest prosta: polega na zostawianiu przeczytanych lub niepotrzebnych już książek w miejscach publicznych (park, pociąg, ulubiony pub, wybrany sklep, teatr, kawiarnia, galeria, kino), jak również w miejscach w tym celu przygotowanych (półki, stoliki, ławki itd.) po to, by znalazca mógł je przeczytać i przekazać dalej. Według szacunkowych danych w światowy ruch bookcrossingu zaangażowanych jest blisko dwa miliony osób ludzi ze 130 krajów. Dzięki nim w „wolnym obiegu” jest blisko 10 milionów książek.
W Polsce pierwsze punkty bookcrossingowe zaczęto tworzyć od 2003 roku. Od kilku lat taki punkt działa m.in. w tarnowskiej bibliotece miejskiej i kilku filiach, książki można też zostawiać i zabierać ze specjalnych pudełek znajdujących się w kilkunastu autobusach komunikacji miejskiej w mieście.
Zamieńmy się książkami!
REKLAMA
REKLAMA
























