– Większość rodaków woli włączyć telewizor niż sięgnąć po książkę – komentuje prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny. Polacy nie tylko rezygnują z wypożyczania książek, ale także z ich kupowania. Z ostatniej Diagnozy Społecznej wynika, że z powodów finansowych zrezygnowało z tego co piąte gospodarstwo domowe.
Brak zainteresowania bibliotekami powoduje, że co roku samorządowcy decydują się na zamknięcie kolejnych świecących pustkami placówek. A jak się mają tarnowskie książnice?
– Na brak czytelników narzekać nie możemy – twierdzi Ewa Stańczyk, dyrektorka Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tarnowie. – Ich liczba od kilku lat nie spada. Jest to powód do zadowolenia, ale też impuls do dalszej pracy popularyzującej książkę. Bez zaangażowania ze strony bibliotekarzy na pewno nie moglibyśmy cieszyć się z takich wyników.W ostatnich latach liczba bibliotekarzy zatrudnionych w tarnowskiej miejskiej książnicy zmalała do 47. Natomiast we wszystkich wypożyczalniach MBP w roku ubiegłym zarejestrowanych było ponad 25 tysięcy osób posiadających aktualną kartę biblioteczną. To nie oznacza, że tylko 25 tysięcy tarnowian czyta książki, ponieważ na jedną kartę często wypożyczane są lektury dla całej rodziny, znajomych, sąsiadów. Są też osoby, które korzystają ze zbiorów wyłącznie w czytelniach, a do tego nie jest potrzebna żadna karta.– Ostatnio pokusiliśmy się o przeprowadzenie niecodziennej analizy – przyznaje nasza rozmówczyni. – Policzyliśmy, z jaką częstotliwością wypożyczane są książki w całej Miejskiej Bibliotece Publicznej, czyli we wszystkich działach głównych oraz filiach. I okazało się, że w godzinach naszej pracy średnio co 19 sekund wypożyczana jest książka do domu. A jeżeli doliczymy do tego między innymi audiobooki i czasopisma, to średnia wynosi 15 sekund.
MBP to blisko 400 tysięcy egzemplarzy książek, czasopism oprawnych i książek mówionych. Jak bardzo ten zbiór powiększy się w tym roku?
– Wszystko zależy od wysokości dotacji, jaką otrzymamy z Biblioteki Narodowej – kontynuuje Ewa Stańczyk. – Mam nadzieję, że wsparcie finansowe będzie na poziomie zbliżonym do roku ubiegłego, kiedy to zakupiliśmy prawie 5 tysięcy książek.
Dziennie MBP odwiedza około 650 osób. Najwięcej czytelników pojawia się w wypożyczalni dla dorosłych przy ul. Staszica. Natomiast z dziewięciu filii najwyższą frekwencją pochwalić się może „czternastka” na Osiedlu 25‑lecia.
Jak woda schodzą szkolne lektury. Dużą popularnością cieszą się powieści obyczajowe, kryminały, biografie, książki podróżnicze. Lista drukowanych hitów jest dość długa, widnieją na niej między innymi książki Zygmunta Miłoszewskiego, Harlana Cobena, Nicholasa Sparks’a, Erica‑Emmanuela Schmitta czy seria o Grey’u. W zestawieniu najchętniej zamawianych książek znaleźć można również te autorstwa tarnowianki Anny Szepielak. Na czytelnicze bestsellery trzeba czasem czekać w kolejce nawet kilka miesięcy.
– Staramy się, aby książki, na które czeka najwięcej czytelników, były dostępne w kilku czy nawet kilkunastu egzemplarzach – zapewnia dyrektorka.
W roku ubiegłym liczba wypożyczonych książek na 100 mieszkańców wyniosła 478,95. Odnotowano także 100 tysięcy pobrań książek elektronicznych.
Dzień Bibliotekarza i Bibliotek rozpocznie się w Tarnowie 8 maja i trwać ma… cały tydzień. Tegoroczna edycja przebiegać będzie pod znakiem… podróży. Podróży po świecie i podróży w świat książek i literatury.
– Będziemy gościć podróżników: Romana Pankiewicza, Mariana Krzywdę, Magdalenę Musiał oraz autorów książek: Annę Kościółek, Julię Bernard, Barbarę Szczepańską – wymienia dyrektorka MBP. – Na wystawie prac Łukasza Wojtanowskiego i uczniów Zespołu Szkół Plastycznych zaproponujemy malarską podróż do literatury symbolizmu. A Janusz Szlechta, redaktor „Nowego Dziennika” wydawanego w Nowym Jorku zaprezentuje swoją najnowszą książkę „Widziane stąd”. Nie zabraknie propozycji dla dzieci i młodzieży, między innymi wybierzemy „Bibliożercę 2014 roku”, a najaktywniejszych czytelników nagrodzimy.
„Chcę wypożyczyć…” – słychać co 19 sekund
REKLAMA
REKLAMA
























