Szkoła bez przyszłości

0
Szkola bez przyszlosci
Czy Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych w Radłowie w przyszłym roku szkolnym zakończy działalność?
REKLAMA

Zbulwersowany takim obrotem spraw jest burmistrz Radłowa, który zamierza walczyć o utrzymanie placówki.
Problem dotyczący zbyt małej liczby uczniów chcących uczęszczać na zajęcia do ZSP w Radłowie widoczny jest już od kilku lat. Powiat tarnowski, który jest organem prowadzącym szkołę, otrzymuje na nią ok. 700 tys. zł subwencji rocznie, a z własnego budżetu dokłada 600 tys. zł. Wydawało się, że ZSP w Radłowie już w ubiegłym roku zostanie zlikwidowane, zwłaszcza że do pierwszej klasy zapisało się kilkunastu uczniów, ostatecznie jednak radni powiatowi dali się przekonać i postanowiono dać szkole ostatnią szansę. Teraz okazuje się, że z niej nie skorzystano…
– W trakcie tegorocznego naboru chęć nauki zadeklarowało… dwóch uczniów, więc we wrześniu nie powstała pierwsza klasay – mówi starosta tarnowski, Roman Łucarz. – Obecnie w szkole uczy się nieco ponad 30 uczniów. Zaryzykuję stwierdzenie, że jest to najmniej liczna szkoła średnia w całym kraju. Zarząd Powiatu Tarnowskiego podjął więc decyzję, aby od września przyszłego roku ZSP w Radłowie został zlikwidowany. Wkrótce sprawa zostanie przekazana radnym, którzy podejmą ostateczną decyzję, jednak w moim odczuciu jest to jedynie formalność. Szkoła nie powinna być dodatkowym obciążeniem dla powiatu. Szkoły buduje się dla uczniów, a jeżeli ich nie ma, są zbędne. Nie można zarzucić nam tego, że nie walczyliśmy o tę placówkę. Co roku przedłużaliśmy jej żywot, mimo że do pierwszych klas zgłaszało się zaledwie 15‒16 uczniów.
Kilka lat temu pojawił się pomysł utworzenia w ZSP w Radłowie szkoły muzycznej, jednak włdze powiatu tarnowskiego otrzymały z ministerstwa kultury informację, że nie wyraża ono zgody na otwarcie. Argumentacja była prosta – w Małopolsce, jak i w powiecie tarnowskim tego typu placówek jest już zbyt dużo i otwarcie kolejnej mija się z celem. Był również pomysł, aby obiekt przekazać gminie, jednak włodarze Radłowa nie chcieli słyszeć o takim rozwiązaniu.
Pytany o całą sytuację burmistrz Radłowa, Zbigniew Mączka twierdzi, że nikt z przedstawicieli starostwa nie poinformował go wystarczająco wcześnie o podjęciu takich kroków, a ogłoszenie decyzji o likwidacji szkoły już w listopadzie nazwał kuriozalną. – Mieszkańcy Radłowa są zszokowani decyzją. Szkoła funkcjonuje od 1945 roku i z dnia na dzień ma zostać zlikwidowana. To nieporozumienie. Starosta tarnowski w kampanii wyborczej zapewniał, że ma pomysł na przyszłość szkoły, teraz okazuje się, że była to z jego strony tylko gra – mówi burmistrz i dodaje, że zrobi wszystko, co w jego mocy, aby szkoła w Radłowie funkcjonowała. – Mam nadzieję, że radni powiatu tarnowskiego zaproszą mnie na sesję, podczas której będą podejmowali ostateczną decyzję o przyszłości szkoły. To prawda, że przedstawiono naszej gminie propozycję przejęcia szkoły, jednak było to z naszego punktu widzenia niemożliwe. Wydajemy co roku olbrzymie pieniądze na szkoły podstawowe i gimnazja, więc nie byłoby nas stać na zaopiekowanie się jeszcze jedną szkołą. Liczę na to, że radni przemyślą sprawę likwidacji ZSP w Radłowie raz jeszcze, zwłaszcza że w przyszłym roku czeka nas kumulacja roczników związana z reformą oświaty, która może przyciągnąć do Radłowa młodzież z okolicznych miejscowości. Nie wszyscy uczniowie dostaną się do wymarzonych szkół w Tarnowie i okolicach, a to stwarza szansę dla Radłowa. Wątpię, aby dyrekcje poszczególnych szkół, a także sami uczniowie byli zainteresowani nauką w przepełnionych szkołach na dwie lub trzy zmiany. To dla nas ogromna szansa…
Starosta Roman Łucarz zdaje się mieć nieco inną wizję przyszłości radłowskiej placówki i zapowiada, że obecni uczniowie mogą liczyć na wsparcie ze strony starostwa. – Zagwarantujemy im możliwość bezpłatnego dojazdu do szkoły średniej w Żabnie i możliwość zakończenia tam edukacji. Oczywiście będą mogli również kontynuować naukę w innej szkole już na własną rękę. Nie wiemy jeszcze, jaka przyszłość czeka sam pałac, w którym dziś mieści się szkoła. Jest on naszą własnością, jednak nie jest nam potrzebny. Być może jakiś prywatny inwestor będzie chciał stworzyć tam muzeum lub dom kultury? Najprawdopodobniej jeszcze przed przyszłorocznymi wakacjami ogłosimy przetarg na sprzedaż tej nieruchomości. Liczymy na to, że ktoś będzie nią zainteresowany i wyłoży około 3 mln zł na jej zakup.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze