Śmieciowy szok cenowy

0
wojnicz smieciowy szok
– To nie do pomyślenia! Takiej podwyżki nikt z nas się nie spodziewał – mówią zbulwersowani mieszkańcy gminy Wojnicz, których poinformowano w ostatnich dniach o znacznej podwyżce cen za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych
REKLAMA

– To nie do pomyślenia! Takiej podwyżki nikt z nas się nie spodziewał – mówią wyraźnie zbulwersowani mieszkańcy gminy Wojnicz, których poinformowano w ostatnich dniach o znacznej podwyżce cen za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Nie brakuje opinii, że burmistrz Tadeusz Bąk nie informował mieszkańców o podwyżce cen przed wyborami samorządowymi, aby nie stracić głosów.
– To, co zrobiła rada, nie mieści się w głowie. Uchwalono 13,5 zł za odpady segregowane i 25 zł za pozostałe. To miesięczne stawki od jednej osoby w gospodarstwie domowym. Wiemy, że np. w gminie Szerzyny tamtejsi radni wywalczyli dla swoich mieszkańców znacznie niższe opłaty. Dlaczego u nas tak nie postąpiono? – pytają mieszkańcy Wojnicza.
W Szerzynach rzeczywiście opłaty wzrosły minimalnie, chociaż rozmowy na ten temat były bardzo burzliwe. – Wójt Grzegorz Gotfryd zaproponował, aby cena za odpady segregowane wzrosła z 6 zł do 10 zł, natomiast za niesegregowane z 13 zł do 20 zł. Nie mogliśmy do tego dopuścić – mówi Mariusz Słota, przewodniczący Rady Gminy w Szerzynach. – Uznaliśmy, że jeżeli koszty wywozu śmieci wzrosły o około 18 proc., to stawki dla mieszkańców powinny wynosić 7zł za odpady segregowane i 15 złotych za pozostałe.
W 2017 roku konsorcjum firm AVR oraz FBSerwis Karpatia wygrało przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów z terenu gminy Wojnicz, oferując kwotę 1 mln 345 tys. zł. Ostatni przetarg wygrało to samo konsorcjum, ale kwota za odpady wynosi już ponad 2 mln 169 tys. zł. Mieszkańcy gminy zarzucają burmistrzowi, że ten od wielu lat wynajmuje zewnętrzną firmę, która zajmuje się organizowaniem przetargów, a także to, że do konkursów związanych z odbiorem i zagospodarowaniem odpadów co roku staje tylko jedno konsorcjum.
Burmistrz Tadeusz Bąk stara się odpierać te zarzuty. – Firma Profi Consulting, z którą mamy podpisaną umowę, prowadzi nam nie tylko przetargi na wywóz śmieci, ale również na remonty dróg czy szkół. Firma wynajęta jest tylko po to, aby nikt nie mógł mi zarzucić, że mam układy z przedsiębiorstwami przystępującymi do przetargów i wybieram „swoje”. Rocznie kosztuje to nas około 50 tys. zł, więc jest to podobna kwota, jaką inkasowałby pracownik urzędu gminy, który zajmowałby się wyłącznie przetargami. Co do cen za wywóz śmieci, to mieszkańcy muszą liczyć się z tym, że co roku będą one rosły, a produkujemy tych śmieci o połowę więcej niż inne gminy w naszym powiecie. Do tego znacząco wzrosły opłaty środowiskowe, transport, a także minimalna płaca dla pracowników. To wszystko wpływa na koszty, więc firmy zajmujące się odbiorem odpadów systematycznie podwyższają ceny. Nie jest jednak prawdą, że nie chcielibyśmy, aby śmieciami w naszej gminie zajmował się ktoś inny niż konsorcjum firm AVR oraz FBSerwis Karpatia. Pomimo tego, że dwukrotnie ogłaszaliśmy przetarg, nie zgłosiła się żadna inna firma. Co więcej, sami wysłaliśmy oferty do pięciu innych firm, ale nie było żadnego odzewu z ich strony.
Burmistrz twierdzi jednak, że niewykluczone, iż ceny się zmienią. – Umowę z konsorcjum AVR oraz FBSerwis Karpatia mamy podpisaną na najbliższy rok, ale będziemy starali się obniżyć opłaty. Jedną z opcji jest wywóz śmieci nie co dwa tygodnie, jak ma to miejsce teraz, a np. co trzy tygodnie. Drugą opcją jest założenie gminnej spółki, która zajmowałaby się wywozem odpadów. Na początku na pewno musielibyśmy zainwestować niemałe pieniądze w zakup odpowiednich samochodów, ale z czasem wszystko powinno nam się zwrócić. No i koszty dla mieszkańców byłyby mniejsze…

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze