Hazardzista z młotkiem i siekierą

0
rozboj siekiera
rozboj-siekiera
REKLAMA

Mężczyzna nigdzie nie pracował, ale często grywał na automatach stojących w różnych lokalach w Szczucinie. Niestety, szczęście mu wyraźnie nie sprzyjało, gdyż zazwyczaj przegrywał spore kwoty. W pewien marcowy dzień postanowił się odegrać, w tym celu pożyczył od ojca kilka tysięcy złotych i poszedł do salonu z automatami. Niestety, pech wcale go nie opuścił i mężczyzna przegrał całą kwotę. Bardzo sfrustrowany wrócił do domu. Nie mógł pogodzić się z faktem, że stracił wszystkie pożyczone pieniądze, dlatego zaczął zastanawiać się, w jaki sposób je odzyskać. Nic lepszego nie przyszło mu do głowy, jak tylko włamać się do automatów z gotówką. Wziął chustę, młotek i niewielką siekierkę, a potem poszedł do jednego z lokali. Czasem tam grywał, choć nie było to miejsce jego ostatniej przegranej.
Było tuż przed północą, wprawdzie w środku nie było klientów, ale jedna z pracownic czekała na właściciela lokalu, by rozliczyć się z dziennego utargu. Paweł K. zasłonił twarz skrawkiem tkaniny, wszedł do budynku, kazał kobiecie wejść do łazienki, potem zamknął drzwi i dla pewności zastawił je wersalką. – Zabiję cię, gdy wyjdziesz – groził.
Podszedł do dwóch automatów i zaczął rozbijać je młotkiem. Złodziej zdołał rozbić kasetki z pieniędzmi, zabrał nawet utarg należący do właściciela oraz gotówkę przeznaczoną na wypłatę dla wygranych. Nie pogardził też telefonem i portfelem barmanki. Wyniósł z lokalu kilka tysięcy złotych.
Następnego dnia policjanci ze Szczucina zatrzymali 26‑latka. Przeszukali jego dom i samochód, odzyskując znaczną część skradzionych pieniędzy.
Mężczyzna usłyszał zarzut dokonania rozboju. Przyznał się do wszystkiego, usiłując tłumaczyć, że chciał zwrócić ojcu gotówkę. W efekcie trafił na trzy miesiące do tymczasowego aresztu. Paweł K. był wcześniej karany za jazdę po pijanemu na rowerze. Teraz grozi mu od dwóch do 12 lat więzienia.
– W ostatnim czasie odnotowujemy coraz więcej przestępstw popełnianych przez ludzi uzależnionych od hazardu, którzy z powodu przegranej decydują się na czyny, za jakie grożą surowe kary – komentuje Elżbieta Potoczek – Bara, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze