Dobiegły końca prace konserwatorskie prowadzone w kaplicy pod wezwaniem świętej Kingi znajdującej się w bocheńskiej kopalni soli. To największa i najpiękniejsza kaplica stanowiąca najcenniejszy zabytek na trasie turystycznej wytyczonej 212 metrów pod ziemią.
Wydrążono ją w 1747 r., a potem kilkakrotnie poszerzano. Wystrój, to efekt pracy profesjonalnych artystów oraz utalentowanych górników. Uwagę zwracają między innymi wiekowe rzeźby solne przedstawiające świętych: Jana Nepomucena, Stanisława, Antoniego i Kingę. W soli wykuto Grób Chrystusowy, ambonę z baldachimem, tablice pamiątkowe i wiele innych elementów kaplicy. Całość dopełnia efektowna budowa geologiczna stropu z naturalnym ornamentem warstw soli i anhydrytów.
Głównym elementem wyposażenia kaplicy jest ołtarz św. Kingi wykonany przez górników. To rodzaj ołtarza przyściennego o konstrukcji drewnianej pomalowanej farbą olejną. W ołtarzu umieszczony został obraz Tadeusza Krasińskiego z 1861 r. przedstawiający scenę znalezienia pierścienia, który wrzuciła do szybu kopalni węgierska królewna Kinga.
Zrealizowane w ostatnim czasie prace konserwatorskie polegały na odnowieniu polichromowanej struktury architektonicznej ołtarza głównego i objęły mensę z antepedium, dwa cokoły, dwa postumenty zdobione i dwie kolumny.
Wszystkie prace prowadzone były pod ścisłym nadzorem wojewódzkiego konserwatora zabytków. A sfinansowano je dzięki dotacjom między innymi z budżetu powiatu bocheńskiego i pieniądzom pozyskanym w ramach konkursu „Ochrona zabytków Małopolski”. – Wszystko wskazuje na to, że jest to dopiero początek – mówi Dorota Wróbel, specjalistka ds. marketingu Kopalni Soli Bochnia. – W nieodległym terminie przewidziane są prace, których celem będzie odnowa i zabezpieczenie elementów wyposażenia komory, w jakiej znajduje się kaplica.
























