Przed sesją nadzwyczajną w sprawie sprzedaży budynków i nieruchomości tuchowskiego szpitala spółce pracowniczej, która nim zarządza, zebrał się zarząd okręgowy PiS i zobowiązał swoich radnych powiatowych do głosowania zgodnie z linią partii, która jest przeciwna prywatyzacji służby zdrowia. Starosta Kras nie ugiął się pod politycznym naciskiem i nadal forsował swój pomysł sprzedaży, w czym wspierał go Marek Słowik, który jako jedyny z radnych PiS zagłosował za sprzedażą.
Reakcja władz tarnowskiego PiS była natychmiastowa – Kras i Słowik skreśleni zostali z listy członków partii. – Nasze stanowisko jest jednoznaczne: byliśmy i jesteśmy za tym, aby ochrona zdrowia była publiczna. Nasi członkowie nie mogą być za linią programową koalicji PO-PSL, która jest za przekształcaniem szpitali w spółki prawa handlowego – oświadczył prezes ZO PiS w Tarnowie, poseł Edward Czesak.
Starosta Kras jest zaskoczony całą sytuacją. – Nikt mnie nie zaprosił na posiedzenie zarządu partii, nie mogłem więc zaprezentować swojego stanowiska – mówi. – A prawda jest taka, że prywatyzacja szpitala rozpoczęła się już w 2000 roku, kiedy przewodniczącym rady powiatu był Józef Gądek. Wtedy przegłosowano oddanie w prywatne ręce oddziału ginekologiczno-położniczego. Zwieńczeniem obranej wówczas drogi było przekazanie cztery lata temu całego szpitala spółce pracowniczej. Była to dobra decyzja, bo szpital się rozwija, a teraz zachowałem się tak, jak chyba każdy dobry gospodarz by się zachował. Nie mając pieniędzy na remont przestarzałych obiektów, sprzedaję je komuś, kto ma pomysł na ich zmodernizowanie z zachowaniem dotychczasowych funkcji.
M. Kras twierdzi, że jeśli zostanie mu dostarczone uzasadnienie o wyrzuceniu z PiS, to się odwoła do władz krajowych partii, Słowik zaś już pogodził się z decyzją o pozbawieniu członkostwa.
Co dalej? Czy pozbawiony politycznego poparcia starosta będzie w stanie sprawować funkcję? Poseł Czesak stwierdził, że zarząd partii nie będzie zajmował w tej sprawie stanowiska i swoim radnym w powiecie pozostawi decyzję, czy chcą dalej wspierać teraz bezpartyjnego już starostę.
– Wielu radnych PiS myśli podobnie jak ja, tylko zostali zastraszeni. Zamierzam nadal z nimi współpracować. Być może założę z nimi własny klub w radzie – rozmyśla starosta.
Przypomnijmy, że M. Kras został starostą, mając poparcie tylko części radnych powiatowych PiS. W wyborach do rady powiatu w ogóle nie wystartował, gdyż w ostatniej chwili z list wyborczych wykreśliła go ówczesna pełnomocniczka PiS, Lucyna Malec. Dziś L. Malec też już nie ma w partii Jarosława Kaczyńskiego – odeszła do Solidarnej Polski.
Starosta wyleciał z PiS
REKLAMA
REKLAMA
























![Potrzebne wsparcie narodu w sprawie nielegalnych migrantów [ZDJĘCIA] PiS](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2023/07/PiS-100x70.jpg)