Rejon ulicy Wilczej i Sarniej, położony w pobliżu węzła autostradowego Tarnów Centrum, to urokliwy zakątek, a właściwie byłby urokliwy, gdyby nie jedna rzecz. W różnych miejscach walają się śmieci, które są tu przywożone z nieznanych miejsc. Nikt ich od dawna nie sprząta.
Ulice Wilcza i Sarnia to mało znany wschodni kraniec miasta. Ukrył się między wysoczyznami Płaskowyżu Tarnowskiego, polami i zagajnikami, z widokiem na autostradę A4 i pobliskie Zaczarnie. Miejsce to odkryli już niektórzy rowerzyści.
Tu znajduje się raptem kilka zabudowań – od zupełnie nowych, niedawno wzniesionych, po stare, czasem już opuszczone. Największym problemem w tym rejonie są porzucone odpady. Na łąkach, w zagajnikach i przy drodze znajduje się kilkanaście punktów mniejszych i większych dzikich wysypisk. Ludzie wywożą tu co chcą, poza tym śmiecą ci, którzy odpoczywając przed dalszą podróżą autostradą zatrzymali się w pobliżu węzła i przypadkowo trafili na ładne zacisze. Niestety, od dłuższego czasu nikt tu nie sprząta. Urokliwe, rzadko spotykane już w miastach miejsce staje się powoli wysypiskiem odpadów. Na Wilczej, wbrew nazwie ulicy, wilki nie straszą, gdyż ich tu nie ma, ale postrachem są śmieci.


















![Przydrożny krzyż wrócił na swoje miejsce [ZDJĘCIA] Krzyż drewniany](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/09/Drewniany-krzyz-ul.-Braci-Sakow-6-218x150.jpg)
![Drewniany krzyż zniknął z ul. Braci Saków [ZDJĘCIA] Drewniany krzyż ul. Braci Saków](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/08/IMG_20250823_172225-218x150.jpg)




