W meczu 5. kolejki czwartej ligi Tarnovia przegrała na własnym stadionie z Wolanią Wola Rzędzińska 0:1.
Pierwsza połowa należała do piłkarzy Tarnovii, którzy częściej byli posiadaniu futbolówki i stworzyli sobie dwie stuprocentowe szanse na strzelenie gola, jednak dwukrotnie w fantastycznym stylu zatrzymywał ich Michał Boruch, bramkarz Wolanii, dla którego był to pierwszy występ w tym sezonie. W przerwie trener przyjezdnych Tomasz Juszczyk przeprowadził aż trzy zmiany i ta decyzja odmieniła losy spotkania – to Wolania częściej atakowała i miała wyraźną przewagę nad swoim rywalem. Zwycięska bramka dla gości padła w 77. minucie – wówczas Mateusz Michoń strzałem z najbliższej odległości pokonał Szymona Leśniaka. W samej końcówce swoją szansę na zdobycie bramki miał wprowadzony na ostatnie minuty Jakub Twardy, jednak nie zdołał on pokonać golkipera „Tovii”. Wynik nie uległ już zmianie i to Wolania mogła się cieszyć ze zdobycia trzech punktów.
Dla Tarnovii jest to pierwsza strata punktów w nowym sezonie, natomiast dla Wolanii – drugie wyjazdowe zwycięstwo z rzędu.
W niedzielnym spotkaniu między Limanovią a Metalem górą okazali się gospodarze, którzy rozgromili tarnowską drużynę 5:0. W środę swój mecz 5. kolejki zagra Unia Tarnów – „Jaskółki” podejmą na własnym stadionie Okocimski Brzesko.























