Spółka MPK w Tarnowie jest zaskoczona sytuacją, do której doszło w minioną sobotę, gdy z nieznanych powodów wybuchł pożar w komorze silnikowej miejskiego autobusu scania. To prawie nowy pojazd. – To jest dość dziwne – mówi Jerzy Wiatr, prezes spółki. – Wszystko zostanie dokładnie sprawdzone. Teoretycznie ten pożar nie powinien zaistnieć.
Ogień w 12-metrowej scanii pojawił się w zajezdni MPK przy ul. Lwowskiej. Objął on komorę silnikową; początkowo pożar gasili pracownicy firmy, potem wezwani strażacy. Zniszczona jest część osprzętu, szacowane są straty.
– Sprawa będzie dokładnie zbadana i wyjaśniona – mówi Jerzy Wiatr, prezes MPK w Tarnowie. – Teoretycznie to, co się wydarzyło, nie powinno w tych autobusach się wydarzyć. Tym bardziej, że silnik pojazdu nie był nagrzany, a pojazd jest niemal nowy, pochodzi z 2018 roku. Być może chodzi o jakąś usterkę materiałową czy montażową. O sprawie powiadomiliśmy producenta, który także będzie wyjaśniał przyczyny pożaru. Możliwe – w zależności od wykrytego powodu – że będzie konieczny przegląd techniczny wszystkich egzemplarzy tych autobusów w naszej spółce, a może nawet w znacznie szerszej skali. Z niecierpliwością czekamy na wyjaśnienie sprawy.
























