W Uszwi, w gminie Gnojnik, znajduje się siedlisko kilku gatunków żab będących pod całkowitą lub częściową ochroną. W tym roku władze gminy wspólnie ze specjalistami z Zespołu Parków Krajobrazowych podjęli działania, aby ratować płazy przed śmiercią pod kołami samochodów. Żabki są objęte monitoringiem i, co podkreślają pracownicy wydziału ochrony środowiska, ich populacja od ubiegłego roku powiększyła się. Urzędnicy starają się o pozyskanie pieniędzy z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, które przeznaczone zostaną na edukację ekologiczną w szkołach oraz na uwrażliwienie dorosłych mieszkańców na potrzeby tych bardzo pożytecznych płazów.
– Wiosną, gdy żaby wędrowały z miejsc zimowania do stawów, w których spędzają ciepłe pory roku i rozmnażają się, zmuszone były przechodzić przez ruchliwą gminną drogę. W efekcie każdego roku pod kołami samochodów ginęło tysiące płazów, droga wyglądała jak wielkie cmentarzysko. Niestety, nie spotykało się to z należytym zrozumieniem kierowców, niektórzy przejeżdżali żaby celowo, poprawy nie przyniosło także zamontowanie znaków nakazujących ograniczenie prędkości – mówi Monika Gazda z Urzędu Gminy w Gnojniku, nadzorująca akcję ratowania żab.
Jak ratują żaby?
– Przy drodze zamontowane zostały specjalne płotki uniemożliwiające płazom wchodzenie na drogę. Przemieszczają się przepustem znajdującym się pod drogą. Co ciekawe, do miejsca zimowania żabki wracają inną trasą, więc nie są już narażone na niebezpieczeństwo – tłumaczy Monika Gazda.
W Gnojniku żyją trzy gatunki żab znajdujących się pod całkowitą lub częściową ochroną – ropucha szara, ropucha zielona i żaba trawna. – Płazy miały swoje siedliska w Uszwi od wielu lat, ale dopiero w 2019 roku dowiedzieliśmy się, że są to cenne gatunki. Stało się to za sprawą zoologa, który sprawdzał te tereny przed wydaniem przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska decyzji w sprawie budowy „sądeczanki”. Już w ubiegłym roku wystąpiliśmy do RDOŚ o zgodę na przenoszenie żab a w akcję chcieliśmy włączyć uczniów ze szkoły w Uszwi oraz chętnych mieszkańców. Z powodu pandemii z planów nic nie wyszło, wtedy zwróciliśmy się o pomoc do Zespołu Parków Krajobrazowych. Ich specjaliści doradzili nam, co robić, aby ratować płazy – dodaje Monika Gazda.
Pracownicy wydziału ochrony środowiska przygotowują wniosek do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska o przyznanie dotacji na ekologiczną edukację. – Chcemy uświadamiać dzieciom i dorosłym mieszkańcom naszej gminy, że żaby to niezwykle pożyteczne płazy, zjadają szkodniki niszczące uprawy i uciążliwe komary. Chcemy także zwrócić uwagę na konieczność ochrony bioróżnorodności biologicznej – dopowiada Monika Gazda.

















Jak ratują żaby?





