Tylko w kwietniu mieszkańcy Tarnowa stracili ponad 10 tysięcy złotych, przelewając pieniądze oszustom za pośrednictwem kodu BLIK. Jak informuje tarnowska policja, ta forma przestępstwa dotyka przede wszystkim młode osoby, które na co dzień posługują się telefonami komórkowymi.
Coraz więcej osób pada ofiarą oszustwa w internecie. Jak ono wygląda? Co zrobić, by nie zostać okradzionym?
“Zazwyczaj wszystko się zaczyna niewinnie. Koleżanka, kolega, przyjaciółka lub przyjaciel, których mamy w swoich kontaktach w telefonie komórkowym, pisze za pośrednictwem komunikatora prośbę o zapłacenie za zakupy, niewielką pożyczkę lub po prostu gotówkę konieczną w tym momencie. Odczytując taką wiadomość, z reguły nie zastanawiamy się dlaczego? Nie dzwonimy do tej osoby i nie rozmawiamy z nią, tylko bez zastanowienia uruchamiamy posiadaną w telefonie aplikację bankową i wysyłamy żądany kod BLIK. Aby jednak doszło do transakcji, musimy ją potwierdzić na swoim telefonie. Skoro wysłaliśmy żądany kod, to oczywiście go potwierdzamy i tym samym przelewamy z naszego konta pieniądze dla „przyjaciela”. Po pewnym czasie orientujemy się, że nasz przyjaciel to oszust, który ukradł jego tożsamość. My w tym momencie jesteśmy oszukani i stratni finansowo. Najmniejsza kwota, jaka została przekazana oszustom to nieco ponad 100 złotych, a największa to 6000 tysięcy złotych” – opisuje tarnowska policja.
Policja przestrzega, by nie klikać w linki wysłane przez komunikatory (jak np. Messenger), które zawierają prośbę o dopłatę, zapłatę lub uzupełnienie danych do przesyłki. Jeżeli mamy wątpliwości, czy wiadomość z prośbą o pomoc przyszła od naszego znajomego, należy to zweryfikować, kontaktując się z nim. Wówczas będziemy wiedzieli, czy nasz znajomy naprawdę potrzebuje pomocy, czy też jego tożsamość została skradziona przez internetowego oszusta.























