Już w pierwszym meczu sezonu Okocimski zaskoczył swoją dobrą postawą i wygrał na wyjeździe 2:0 z Sandecją Nowy Sącz. W niedzielę „Piwosze” także grali na terenie rywala, ale tym razem przeciwnik był zdecydowanie bardziej wymagający. GKS Bełchatów to spadkowicz z ekstraklasy, który bardzo chce do niej wrócić. W pierwszym spotkaniu bełchatowianie pokonali Puszczę Niepołomice 1:0, ale ich postawa pozostawiała wiele do życzenia. GKS chciał więc poprawić się w meczu z Okocimskim, jednak niezbyt mu się to udało.
– Obserwowaliśmy przeciwnika i mamy swoje informacje na temat Okocimskiego, który nie wygrał przypadkowo pierwszego spotkania. Zaprezentował się bardzo dobrze i zdobył cenne punkty – zapowiadał jeszcze przed meczem Kamil Kiereś, szkoleniowiec GKS‑u. Nie mógł on skorzystać z kilku kontuzjowanych zawodników, a słaba postawa pretendenta do awansu sprawiła, że „Piwosze” zdołali zremisować.
W pierwszej połowie meczu na boisku nie działo się zbyt wiele, ale gospodarze prezentowali się lepiej. Szymon Sawala i bracia Makowie byli nieskuteczni, a Okocimski potrafił odpowiedzieć jedynie nieudaną próbą Mateusza Niechciała.
Druga część meczu była zdecydowanie ciekawsza. Gospodarze musieli zaatakować, bo ich celem było wyłącznie zwycięstwo. W 57. minucie Kamil Wacławczyk po dobitce pokonał Aleksandra Kozioła i GKS objął prowadzenie. Okocimski próbował odpowiedzieć, ale nie miał atutów w ofensywie, a bełchatowianie szukali kolejnych szans. Na boisku działo się więcej, jednak to Okocimski strzelił bramkę wyrównującą, kiedy w 88. minucie Daniel Brud wykorzystał rzut karny.
Nerwowo zrobiło się jeszcze w samej końcówce, kiedy po faulu czerwoną kartką został ukarany Patryk Stefański. Chwilę później z sędzią postanowił dyskutować Grzegorz Baran, za co otrzymał kolejno pierwszą i drugą żółtą kartkę, a w rezultacie obydwie drużyny kończyły mecz w dziesiątkę. Remis to jednak sukces Okocimskiego, który potrafił wykorzystać słabszą dyspozycję rywala i dzięki skutecznej obronie wrócił do Brzeska z cennym punktem.
– Chciałem podziękować moim piłkarzom za grę do końca, tak jak sobie to nakreśliliśmy. Na boisku było z ich strony dużo walki i zaangażowania. Ten wynik to cenna zdobycz – powiedział trener Piotr Stach, z którym zgodził się szkoleniowiec gospodarzy. – Goście zagrali ambitnie i zdobyty punkt to dla nich powód do zadowolenia. My inaczej wyobrażaliśmy sobie przebieg tego spotkania – mówił rozczarowany Kamil Kiereś.
„Piwosze” jeszcze w poprzednim sezonie walczyli o utrzymanie w lidze, teraz zajmują 4. miejsce w pierwszoligowej tabeli. Kolejne mecze powinny zweryfikować, czy dobry początek aktualnego sezonu to jedynie wynik niedyspozycji rywali, czy może Okocimski to zupełnie inna drużyna. W najbliższą niedzielę „Piwosze” zmierzą się z GKS‑em Katowice, który po ostatnim zwycięstwie (także 2:0 z Sandecją) traci do Okocimskiego jeden punkt.
GKS Bełchatów – Okocimski Brzesko 1:1 (0:0).
Wacławczyk 57. min., Brud 88. min. (k). Okocimski: Kozioł – Wawryka, Jacek, Ryś, Niechciał, Stefański, Brud, Cebula (85’ Smoliński), Buras (66’ Termanowski), Darmochwał, Wojcieszyński (78’ Abubakar).






















