Spotkanie 7. kolejki z Przebojem Wolbrom rozegrano w minionym tygodniu, we wtorek. Mecz miał odbyć się wcześniej, ale przełożono go z powodu zawodów żużlowych. Kibice zgromadzeni na stadionie oglądali jeden z najgorszych meczów w tym sezonie. Unia grała bardzo słabo, na boisku działo się niewiele, a o zwycięstwie gości zadecydował gol Tomasza Jarosza z 13. minuty, który trafił po błędach w obronie Unii. Tarnowianie w całym meczu stworzyli zaledwie jedną dobrą okazję, ale Kamil Wróbel spudłował. „Jaskółki” miały problemy z utrzymywaniem się przy piłce, a Przebój wygrał ten mecz dzięki walce i zaangażowaniu, bo sam też nie prezentował najlepszej formy. Choć druga połowa momentami była wyrównana, to goście zasłużenie zwyciężyli, a ostatni gwizdek sędziego mógł tylko ucieszyć kibiców, którzy tego dnia nie zobaczyli nic ciekawego.
Unia Tarnów – Przebój Wolbrom 0:1 (0:1). Jarosz 13. min. Unia: Pietuch – Bachula, Niewola, Witek, Węgrzyn, Sojda (50’ Matras), Jamróg (83’ Kazik), Tyl (57’ Świątek), Ślęzak, Adamski, Wróbel (74’ Radliński).
***
Mecz 8. kolejki z krakowskim Hutnikiem rozegrano już w piątek. Zespoły miały w przeszłości wiele okazji do rywalizacji ze sobą, a statystyki sprzyjały krakowianom. Hutnik lepiej radzi sobie także w lidze, bo po niedawnych zmianach klub ma duże aspiracje i chce piąć się z sezonu na sezon. Krakowianie świetnie rozpoczęli tegoroczne rozgrywki, ale po ostatnich wpadkach chcieli się przełamać. Osłabione „Jaskółki” potrafiły jednak zmobilizować się na mecz z faworyzowanym rywalem.
Na stadionie nie zabrakło kibiców obydwu drużyn, którzy stworzyli ciekawą oprawę meczu. Samo spotkanie zresztą także mogło się podobać, bo obydwa kluby grały nieźle. W wielu momentach lepiej prezentowali się jednak tarnowianie, którzy mimo tego przegrywali po pierwszej połowie. Bramka Mateusza Lamparta z 19. minuty dała Hutnikowi prowadzenie.
Druga część spotkania rozpoczęła się lepiej dla tarnowian, którzy szybko wyrównali po golu Szymona Adamskiego. Ale choć „Jaskółki” grały dobrze, to w 73. minucie trafił Michał Guja i Hutników znów wyszedł na prowadzenie. Unia próbowała jeszcze zaatakować w końcówce, jednak gospodarze zdołali się obronić. Trener Tomasz Kijowski podkreślał, że wygrali dzięki wykorzystaniu nielicznych okazji.
– Gratuluję przede wszystkim skuteczności, bo była ona w tym meczu imponująca – powiedział szkoleniowiec „Jaskółek”. – Nie mogę być w dobrym nastroju, bo uważam, że zasłużyliśmy co najmniej na remis. To my dyktowaliśmy warunki, prowadziliśmy grę. Cieszę się z postawy zawodników, ale nie wystarczyło to, żeby wygrać.
Unia Tarnów gra w tym sezonie w kratkę. Potrafi wygrać dwa spotkania z rzędu, kolejne zremisować, by dwa następne przegrać. W jednym meczu prezentuje się fatalnie, w drugim zdecydowanie lepiej. Efektem niestabilnej formy tarnowian jest 11. miejsce w tabeli małopolsko‑świętokrzyskiej III ligi. W sobotę „Jaskółki” czeka prawdziwy sprawdzian – zagrają przed własną publicznością z Granatem Skarżysko‑Kamienna, wiceliderem tabeli.
Hutnik Nowa Huta – Unia Tarnów 2:1 (1:0).
Lampart 19. min., Adamski 55. min., Guja 73. min. Unia: Pietuch – Jamróg, Niewola (83’ Radliński), Witek, Węgrzyn, Bachula (62’ Matras), Kazik, Ślęzak, Sojda (69’ Wójcik), Adamski, Wróbel.


















![Klasowe ognisko koronawirusa [MEM] Koronawirus mem klasowe ognisko](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2020/09/korona-324x235.jpg)


