W poniedziałek, 5 lipca, około godziny 18:00 doszło do groźnego wypadku w ruinach niegdysiejszego Młyna Szancera.
Do spalonych szczątków Młyna Szancera, mieszczącego się w ścisłym centrum miasta, przy ulicy Kołłątaja 11, późnym popołudniem weszło kilku nastolatków. Jeden z nich, czternastolatek, próbując zrzucić barierkę z trzeciego piętra, potknął się i spadł z wysokości niespełna 15 metrów. Wskutek upadku doznał obrażeń głowy, kręgosłupa, miednicy, a także ma złamane obie nogi.
– Wczoraj około godziny 18.00 na terenie Młyna Szancera doszło nieszczęśliwego wypadku, w którym ucierpiał 14-letni tarnowianin. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, bawił się on wraz ze znajomymi w ruinach tego młyna. Wyszedł po schodach na wysokość trzeciego piętra (około 15 metrów nad poziom) i wraz z barierką metalową spad w dół. Został przewieziony do szpitala, gdzie stwierdzono urazy kończyn dolnych, miednicy oraz głowy. Stan 14-latka jest określany jako ciężki zagrażający zdrowiu, być może życiu – informuje Paweł Klimek, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie.
Obecnie okoliczności, w których doszło do wypadku bada tarnowska policja. Przypomnijmy, że Młyn Szancera został niedawno wpisany do rejestru zabytków nieruchomych.
























