Na nieoficjalnym profilu piłkarskiej Unii zamieszczono zdjęcia fatalnego stanu murawy Stadionu Miejskiego z 4 grudnia, a informacja o nich pojawiła się też na oficjalnej stronie internetowej klubu. Na zdjęciach widać fragmenty nawierzchni boiska zniszczone przez maszyny, które pracowały przy żużlowym torze. Napisano też: „Cały paradoks polega na tym, że sekcja piłkarska rozpoczęła właśnie działania mające na celu poprawę stanu murawy tak, by od rundy wiosennej nasz klub oraz Tarnów nie musiały się wstydzić za jej fatalny stan. Pytanie tylko, czy jakiekolwiek działania mają sens, skoro ktoś później i tak zniszczy naszą pracę, która wiąże się nie tylko z pracą ludzi, ale i z nakładami finansowymi”.
Pod zdjęciami szybko znalazł się komentarz administratorów profilu „Unia Tarnów ŻSSA”, będącego oficjalnym fanpagem klubu żużlowego na Facebooku. „Uszkodzenie nieznacznej części murawy, w większości autu boiska, nie zostało zrobione celowo, wynikało jedynie z tego, iż ciężki sprzęt samochodowy, który zakopał się na rozmokniętym torze, nie miał innej możliwości. Spółka Żużlowa nie ma w zwyczaju rozmawiać z władzami ZKS Unia Tarnów przez media społecznościowe i tylko dlatego po każdym meczu piłkarskim nie wrzucamy zdjęć połamanych krzesełek na trybunie głównej oraz w sektorze gości, podziurawionych korkami band dmuchanych i nawierzchni toru wyniesionej na korkach piłkarskich” – napisano.
To kolejny przykład tego, że żużlowi i piłce nożnej w Tarnowie nie zawsze jest po drodze. Kibice futbolu, jak i wielu innych sportów, mają za złe, że w mieście największe pieniądze pompuje się właśnie w „czarny sport”, przez co inni dostają mniej. Punktem zapalnym jest w ostatnim czasie stadion w Mościcach.
Przypomnijmy, że w maju tego roku władze żużlowego klubu zamknęły piłkarzom stadion, bo sekcja piłkarska nie wywiązywała się z umów dotyczących spłaty długu za wynajem obiektu. Sprawa w końcu ucichła, ale niesmak pozostał. Tym razem po raz kolejny okazało się, że sportowy obiekt wzbudza niemałe kontrowersje. „Proponowalibyśmy władzom ZKS drogę formalną, tj. rozmowę z zarządem Unii Tarnów ŻSSA, oficjalne pismo itp. Zawsze też można zrobić rzetelną wycenę szkód i na jej podstawie wystawić fakturę. Oczywiście sami także zaczniemy wystawiać faktury za każde zniszczenie po meczu piłkarskim” – napisano na Facebooku.
Z mościckim stadionem nie od dziś są problemy. Obiekt oficjalnie należy do miasta, ale to dzierżawi je spółce żużlowej. Z kolei spółka wynajmuje płytę boiska i część pomieszczeń sekcji piłkarskiej, która nie jest zadowolona z takiego rozwiązania. Klub piłkarski twierdzi, że jest uzależniony od żużlowców, za wynajem stadionu musi płacić niemałe pieniądze, a płyta boiska i tak często znajduje się w fatalnym stanie, więc trzeba do niej dokładać. W rundzie jesiennej tego sezonu trenerzy drużyn, które rywalizowały w Tarnowie z „Jaskółkami”, nieraz podkreślali, że to najgorsza murawa w III lidze, na której ciężko się gra i która sprzyja odnoszeniu kontuzji. Niejednokrotnie zwracał też na to uwagę trener Tomasz Kijowski.
Stadionowe spory i żale
REKLAMA
REKLAMA





















