– Jeśli porównamy poprzednie fale pandemii, to obecnie mamy znacznie mniej hospitalizacji. Dzięki temu możemy liberalizować obostrzenia. W szpitalach mamy głównie osoby niezaszczepione, a zgony zaszczepionych to głównie osoby, które przyjęły je dawno – powiedział Adam Niedzielski.
Szef MZ na antenie Radia ZET mówił o sytuacji związanej z koronawirusem. Czy rząd myśli nad wprowadzeniem nowych obostrzeń?
– Jeśli do połowy grudnia nie zaobserwujemy spadku zakażeń, to będziemy musieli wprowadzić większą liczbę obostrzeń. Chodzi o bardziej „dolegliwe restrykcje”, ale to jest czarny scenariusz działania – powiedział szef resortu zdrowia.
– Decyzje o wprowadzaniu obostrzeń podejmowane są przez premiera oraz przedstawicieli resortu zdrowia. Jednak obecnie sprawniej potrafimy zarządzać infrastrukturą szpitalną, a także mamy dużą liczbę zaszczepionych osób – dodał.
.@a_niedzielski w #GośćRadiaZET: Jeśli do połowy grudnia nie zaobserwujemy spadku zakażeń, to będziemy musieli wprowadzić większą liczbę obostrzeń. Chodzi o bardziej "dolegliwe" restrykcje, ale to jest czarny scenariusz działania. Wszystko zależy od wydolności szpitali w Polsce.
— Radio ZET NEWS (@RadioZET_NEWS) November 22, 2021
Minister zdrowia przekazał, że apogeum czwartej fali przewidziany jest w tym lub następnym tygodniu.
– Moim zdaniem, głównym instrumentem walki z pandemią nie są restrykcje, bo ludzie są nimi zmęczeni – tylko szczepienia. W Polsce skłonność do szczepień jest zdecydowanie niższa niż w innych krajach europejskich. Chodzi tutaj również o grypę – stwierdził.
– Nasza polityka testowania na obecność koronawirusa związana jest z występowaniem objawów. Obecnie każdy z Polaków może wykonać taki test. Polacy niesłusznie obawiają się wykonywania testów. Mamy bardzo dużą liczbę punktów szczepień – przekazał Adam Niedzielski.
























