Komendant Andrzej Kupiec zapowiada, że jego głównym zamierzeniem jest poprawienie stanu bezpieczeństwa mieszkańców, aby zrealizować swój plan ma zamiar podjąć współpracę z samorządami i instytucjami działającymi na terenie powiatu. W pierwszej kolejności komendant uporać się jednak musi z innymi problemami, dąbrowska jednostka ma spore braki kadrowe, a to nie pozwala między innymi na wystawienie odpowiedniej liczby patroli.
Andrzej Kupiec ma 48 lat, w policji pracuje już 22 lata, był zatrudniony w pionie kryminalnym, potem pełnił funkcję zastępcy naczelnika wydziału prewencji, przez 12 lat kierował komisariatem w Szczucinie. Ostatnie trzy lata był zastępcą komendanta powiatowego.
– Dobrze się stało, że konkurs wygrał pracownik naszej komendy, doskonale zna realia naszego powiatu, wie, jakie są największe zagrożenia – mówi rzecznik dąbrowskiej komendy, Krzysztof Lechowicz.
Nowy zastępca komendanta, Marek Banaś, jest dwa lata młodszy od swojego szefa, a z dąbrowską jednostką związany jest od 22 lat. Skończył Wyższą Szkołę Policji w Szczytnie, studiował także na Wydziale Pedagogicznym Wszechnicy Świętokrzyskiej w Kielcach. Pracował w komisariacie w Radgoszczy, przez ostatnie 14 lat był szefem dąbrowskiej drogówki, od kilku lat jest nauczycielem w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Dąbrowie, gdzie uczy w klasach o profilu policyjnym.
Dąbrowska komenda już od miesięcy ma poważne kłopoty kadrowe spowodowane odchodzeniem mundurowych na emerytury. Nowych funkcjonariuszy już zatrudniono, ale zanim przejdą oni wszystkie wymagane szkolenia, minie prawie rok. Komendant Kupiec przyznaje, że jest problem z wystawieniem odpowiedniej liczby patroli zarówno w samej Dąbrowie, jak i w innych gminach w powiecie.
– Robimy wszystko, aby mieszkańcy czuli się bezpiecznie, mimo zbyt małej liczby funkcjonariuszy pracujemy tak, aby ludzie byli zadowoleni – mówi.
W policji po nowemu
REKLAMA
REKLAMA
























