Nieoficjalnie na propozycję jednej z tarnowskich parlamentarzystek, szef resortu infrastruktury mówi – tak. Odbyło się już spotkanie w tej sprawie, była też oficjalna korespondencja, no i jest prawdopodobna akceptacja pomysłu. Możliwe, że po wielu latach bijatyki o wschodnią obwodnicę Tarnowa, inwestycja ruszy do przodu. Ale nie w kształcie oprotestowanym przez mieszkańców Rzędzina i Woli Rzędzińskiej, lecz w innym – kompromisowym.
Mowa o budowie dodatkowego zjazdu z autostrady i doprowadzeniu go do obwodnicy Pilzna. – Wyprowadziłoby to ruch ciężkich samochodów z Tarnowa, a rozwiązanie byłoby bezkolizyjne dla wszystkich. Zadowalałoby zarówno przeciwników wschodniej obwodnicy Tarnowa, jak i tych, którzy chcą, by droga powstała – mówi poseł Anna Pieczarka, która w kwestii spornej inwestycji przetarła szlaki w ministerstwie infrastruktury. Można spekulować, czy Pieczarka da radę i zmieni trwający od miesięcy pat w tej sprawie, lecz wstępne – choć wciąż nieoficjalne – informacje już są. A według nich – ciężkie auta, jadące w kierunku Jasła czy Krosna właśnie tam zostaną skierowane.
Mimo zawartego przez Tarnów z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad w 2008 r. porozumienia oraz publicznych deklaracji prezydenta Romana Ciepieli, że doprowadzi do budowy wschodniej obwodnicy miasta, nie zabezpieczył on potrzebnych na ten cel środków finansowych, a tym samym wycofał się ze złożonej mieszkańcom obietnicy komunikacyjnego uporządkowania tej części Tarnowa. Zgodnie z obowiązującym bowiem prawem, Tarnów będący miastem na prawach powiatu powinien sfinansować budowę obwodnicy na swoim terenie. Stało się tak pomimo, iż sam prezydent Tarnowa wnioskował o zmianę przebiegu trasy z wariantu I (najkrótszego) na wariant III, powodujący zwiększenie kosztów inwestycji dla obu stron.
Do tematu wrócimy w najbliższym, gazetowym wydaniu TEMI.






















![W centrum Tarnowa obowiązuje nowa organizacja ruchu [ZDJĘCIA] Montaż znaków](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/02/Zmiana-organizacji-ruchu-4-100x70.jpg)