Miami Open: Fantastyczna gra Igi Świątek. Polka najlepsza w sobotnim finale!

0
Duża niespodzianka! Iga Świątek rozstaje się z trenerem
fot. Iga Świątek/Twitter
REKLAMA

Iga Świątek ma za sobą kolejny udany występ w turnieju tenisowym rangi WTA 1000. Podczas rywalizacji w Miami Open Polka zaszła do finału, w którym triumfowała! 

W tym roku Świątek wygrywała już podczas turnieju WTA w Dosze i w Indian Wells. Świątek rywalizację w Miami Open rozpoczęła od 2. rundy. W żadnej z kolejnych rund nie oddała seta. Najtrudniej było w półfinale, gdzie drugiego seta Polka wygrała 7:5. Na polu pokonanych zostały postawione przez Polkę: Viktorija Golubic, Madison Brengle, Cori Gauff, Petra Kvitova i Jessica Pegula.

Finałową rywalką raszynianki okazała się Japonka Naomi Osaka, która w tym turnieju nie znalazła się w gronie 32 rozstawionych zawodniczek. Przez pewien czas Japonka była jednak liderką światowego rankingu. Ma na koncie zwycięstwa w turniejach wielkoszlemowych, ale później przyszło jej mierzyć się z depresją.

REKLAMA (2)

Pierwszy set

Całość rozpoczęła się od gema przy zagrywce dobrze serwującej Japonki. Polka punktowała przy dłuższych wymianach. Miała szanse na przełamanie, ale dwukrotnie uderzyła w siatkę. Zmorą jej rywalki były piłki autowe, choć ratowała się potężnym serwisem, co przyniosło jej zwycięstwo w pierwszym gemie.

Gema przy swoim podaniu wygrała też Świątek, choć był to gem błędów po jednej i drugiej stronie. Polka kilkukrotnie uderzyła na aut, ale punkty przynosiły jej nieudane zagrania jej przeciwniczki. Całość Świątek zamknęła jednak asem, który dał wyrównanie. Równie dobrze serwowała Japonka, która do zera wygrała w trzecim gemie. Prowadzenia jednak nie podwyższyła, gdyż kapitalnie uderzenia z bekhendu dały wyrównanie tenisistce z Raszyna.

Pierwsze przełamanie

Szansa na przełamanie Japonki była w piątym gemie, choć Świątek rozpoczęła go od uderzenia w siatkę. Osaka myliła się jednak na zagrywce, miała też aut, zaś finalnie przełamanie dał Polce wspomniany już świetny bekhend.

Polka poszła za ciosem. W szóstym rozdaniu zmorą Japonki okazały się uderzenia w siatkę. Osaka obroniła się jeszcze skutecznym returnem, ale ostatecznie gema na swoją korzyść zapisała Świątek.

W siódmym rozdaniu Osaka wróciła do dobrej gry na własnym serwisie. Miała asa, zdobyła punkty po dłuższych wymianach, ale Świątek odrobiła straty. Gem rozstrzygał się w grze na przewagi. Świątek zagrała kapitalnie po linii, po czym miała szanse na kolejne przełamanie. Osaka wybroniła się jednak świetnym serwisem.

Dalej to Japonce za wiele nie dawało, gdyż aby zachować szanse na zwycięstwo w secie potrzebowałaby wygrać gema przy podaniu Polki. To mogło się jej udać, gdyż ósmego gema od dwóch zbyt mocnych uderzeń rozpoczęła Świątek. Z jej drugim podaniem nie radziła sobie Osaka, która returny posyłała na aut. Tym samym zrobiło się 5:3, więc do zwycięstwa w secie Polce potrzebny był jeszcze jeden wygrany gem.

Nasza reprezentantka dokonała tego w dziesiątym rozdaniu. Kilkukrotnie jej rywalkę zatrzymała bowiem siatka. Za pierwszym razem miała trochę pecha, ponieważ Świątek trafiła idealne w linię, co było zaskakujące dla Japonki, która seta przegrała 4:6.

Drugi set

Świątek drugą partię rozpoczęła od przełamania, a następnie dobrego serwisu, który przyniósł zwycięstwo w drugim gemie. Polka w kolejnym rozdaniu miała udane returny, co było zmorą jej przeciwniczki. Doszedł do tego aut i podwójny błąd serwisowy Japonki, dzięki czemu nasza tenisistka po raz kolejny podwyższyła prowadzenie.

Czwartego gema obie panie rozpoczęły od uderzeń w siatkę. Świątek udało się później posłać asa, ale Osaka wyrównała po dłuższej wymianie. Ostatecznie znów punkty Polce dał niedany return Japonki, która znalazła się w bardzo trudnej sytuacji, gdyż przegrywała po tym rozdaniu 0:4.

To wyraźnie zdemotywowało przeciwniczkę naszej reprezentantki. Niektóre piłki nawet odpuszczała. Doszedł do tego podwójny błąd serwisowy, zaś po stronie Polki świetny forhend, który pomógł wywalczyć kolejne przełamanie.

Zwycięstwa Polka nie dała sobie odebrać. W szóstym gemie drugiej partii oddała rywalce tylko punkt. Sama natomiast zdobyła punkt po wykorzystaniu wolnej przestrzeni, a także autowych piłkach swojej przeciwniczki.

REKLAMA (3)

W drugim secie Świątek nie straciła choćby gema. Cały mecz wygrała 6:4, 6:0.

Iga Świątek – Naomi Osaka 6:4, 6:0

Od poniedziałku liderką światowego rankingu będzie Iga Świątek.

 

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze