Okocimski do II ligi

0
okocimski
okocimski1422
REKLAMA

Już kilka kolejek przed końcem rozgrywek nikt nie wierzył w możliwość utrzymania się w lidze Can‑Pack Okocimskiego. Co prawda, teoretyczne szanse nadal były, ale „Piwosze” od dawna zajmowali ostatnie miejsce w tabeli i nic nie wskazywało na to, że coś może się zmienić. Tym bardziej że w minioną środę do Brzeska przyjechał Stomil Olsztyn, który w poprzednich pięciu meczach nie potrafił zwyciężyć, przez co znalazł się w strefie spadkowej. Olsztyński zespół był więc zdeterminowany, aby zdobyć cenne punkty, a Okocimski po raz kolejny potwierdził, że na własnym stadionie po prostu sobie nie radzi.
Już w pierwszej połowie zarysowała się przewaga gości, którzy jednak nie potrafili udokumentować jej golem. Duża w tym zasługa Mateusza Kuchty, który bardzo dobrze spisywał się w brzeskiej bramce. Jeśli „Piwosze” atakowali, to nieskutecznie, zatrzymując się na polu karnym rywala. 18‑letni Dawid Szymonowicz wraz z kolegami z linii defensywnej skutecznie stopowali ich akcje. W drugiej połowie też przeważali olsztynianie, ale na upragnionego gola musieli poczekać aż do 85. minuty. Akcję rywali rozpoczął Piotr Darmochwał, którego jeszcze niedawno można było oglądać w barwach Okocimskiego, a zakończył ją strzałem Grzegorz Lech.
Zasłużone zwycięstwo 1:0 przedłużyło szanse olsztynian na utrzymanie się w lidze, pogrążając tym samym zespół z Brzeska.

Can‑Pack Okocimski Brzesko – Stomil Olsztyn 0:1 (0:0).

Lech 85. min. Okocimski: Kuchta – Wieczorek (84’ Wawryka), Jacek, Ryś, Sobotka, Abubakar (77’ Kapsa), Brud, Tymiński, Żołądź, Cebula, Stefański (62’ Tatara).

REKLAMA (2)

* * *

REKLAMA (3)

Cztery dni później Okocimski znalazł się w podobnej sytuacji, bo rywalizował na wyjeździe z GKS‑em Tychy, który nadal liczy się w walce o pozostanie w I lidze. Gospodarze koniecznie chcieli wygrać, choć w pierwszej połowie nie zdołali strzelić choćby jednej bramki. Ale i piłkarze z Brzeska zachowywali się nieco lepiej w ofensywie. Na nic to się jednak nie zdało – w 48. minucie celnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Denis Popovic i gospodarze objęli prowadzenie. Chwilę później cieszyli się podwójnie, a tym razem głową gola zdobył Ivica Zunić. Okocimski próbował jeszcze strzelić kontaktową bramkę, ale pewni swego gospodarze kontrolowali spotkanie i do końca utrzymali prowadzenie.
– Od dłuższego czasu boli nas nieskuteczność – powiedział szkoleniowiec „Piwoszy”, który wraz z Krzysztofem Przytułą nadal nie wygrał na pierwszoligowych boiskach w roli trenera klubu z Brzeska.

GKS Tychy – Can‑Pack Okocimski Brzesko 2:0 (0:0).

Popovic 48. min., Zunić 54. min. Okocimski: Kuchta – Wawryka, Jacek, Ryś, Sobotka, Cebula, Tymiński, Żołądź (69’ Brud), Kapsa (76’ Abubakar), Kwiek (61’ Tatara), Stefański.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze