W czasie niedawnych upalnych dni w niektórych miejscach Tarnowa częściej zaczęły pojawiać się szczury. Jeden z naszych czytelników jest zdania, że problemem są pojemniki na odpady biodegradowalne. Mówi, że są one brudne, a ich zawartość wydziela odór, który zwabia gryzonie. Problem nasila się latem, gdy zgromadzone odpady nie tylko bardziej śmierdzą, ale i prędzej gniją.
Mieszkaniec bloku przy ul. Burtniczej relacjonuje nam, że coraz częściej obok pojemnika BIO zauważa szczury. Zresztą problem jest nie tylko z nimi.
– Któregoś dnia widziałem tam martwego gryzonia, chyba przejechanego przez samochód, leżał na drodze. W inny dzień w pobliżu pojemnika zauważyłem szczura, który spłoszony czmychnął w zarośla. To nie są miłe widoki. Sprawę zgłosiłem do naszej spółdzielni.
Zdaniem czytelnika, gryzonie ściągane są tutaj przez zapachy pochodzące z pojemnika BIO, w okresie wysokich temperatur jeszcze bardziej intensywne niż zwykle.
– Ostatnio, gdy podniosłem klapę od pojemnika, ujrzałem sporo larw owadów. Podczas upałów w środku kontenera wszystko się gotuje. Pojemniki te powinny być regularnie czyszczone i dezynfekowane. Czy tak jest? Nie zauważyłem. Skoro miasto znowu podniosło ceny wywozu śmieci, to oczekuję w takim razie, że jakość tej usługi również będzie na odpowiednim poziomie, tak, by od kontenerów BIO nie śmierdziało już z daleka.
Roman Kusek, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Jaskółka” w Tarnowie: – Jeśli wszyscy mieszkańcy po wrzuceniu odpadów do pojemnika będą go zamykać, gryzonie tam się nie dostaną. Moim zdaniem, poważniejszym problemem jest wrzucanie do kanalizacji resztek domowego jedzenia. To jest żer dla szczurów, które gromadzą się w rurach, bo mogą zawsze liczyć na pokarm. Kłopot też sprawiają ci, którzy z okien swoich mieszkań karmią ptaki. Potem resztki jedzenia pozostają porozrzucane wokół bloków.
Wszędzie tam, gdzie pojawiają się gryzonie, spółdzielnia wykłada trutkę.
Obiad bez widoku szczura
Oferta trutek na gryzonie jest bardzo zróżnicowana, różna jest też ich skuteczność. Jak wiadomo, szczur jest zwierzęciem niezwykle inteligentnym i trudno go przechytrzyć. Znane są opowieści o tym, jak szczury wysyłają najsłabszego spośród siebie osobnika w roli zwiadowcy, żeby popróbował napotkane pożywienie. Jeśli zwiadowca je zje i nic się z nim nie dzieje, reszta wychodzi na żer. Dlatego wymyślono trutki, które działają z kilkudniowym opóźnieniem. Dostępne w specjalistycznych sklepach środki wytwarzają specyficzny zapach, który przyciąga gryzonie. Producenci oferują trutki w różnych formach: płynie, którym nasącza się jakiś przysmak albo podaje w poidłach, twardych granulek, kostek albo pasty itp.
Marek Tomaszewski, właściciel zakładu deratyzacji „Mimar” w Tarnowie, podkreśla, że chyba nikt w jego fachu nie odważy się powiedzieć, że szczury można wytępić w stu procentach. Biorąc pod uwagę spryt i specyfikę tych gryzoni nie ma na to szans.
– Można mówić co najwyżej o ograniczaniu populacji tych zwierząt. Czasem obrazowo tłumaczę, iż chodzi między innymi o to, że jeśli jem obiad na tarnowskiej starówce, to nie ma możliwości, żebym w tym czasie ujrzał biegnącego po chodniku lub ulicy szczura. A takie sytuacje już się zdarzały.
Na „szczurzej” liście miejsc Tarnowa, w których występują najliczniejsze skupiska, na pierwszym miejscu znajduje się oczywiście Stare Miasto, ze starymi kanałami kanalizacyjnymi, starymi kamienicami i rozległymi piwnicami oraz z sąsiedztwem Wątoku. Szczur bez wody nie istnieje, musi mieć do niej stały dostęp, więc poszukuje miejsc, w których o to łatwo.
Zabawa z gryzoniami
– Na drugim miejscu są tarnowskie blokowiska, przy czym lepsza sytuacja jest w tych budynkach, w których nie ma zsypów, a pojemniki na odpady stoją na zewnątrz – zaznacza Marek Tomaszewski. – Zdarza się, że niektórzy mieszkańcy wrzucają z pięter do otworów zsypowych na przykład zgniłe owoce lub zepsute mięso. Wtedy nie ma cudów, gryzonie muszą być. Oczywiście przepełnione i zanieczyszczone osiedlowe kubły na odpady powodują zapachy, które przyciągają szczury.
Opowiada on także o pewnym zakładzie z branży spożywczej, który wdrożył systemy jakości i zamawia w jego firmie usługi deratyzacyjne. – Walka z gryzoniami jest tam szczególnie trudna, ponieważ zakład usytuowany jest w niekorzystnym otoczeniu. Z jednej strony znajduje się złomowisko, jakieś elementy nietknięte od lat, po drugiej inne zakłady, które obecnością szczurów się nie przejmują i nic z tym problemem nie robią.
Któregoś lata z powodu szczurów Tarnów stał się sławny, ale marna to sława. Jedna z ogólnopolskich stacji telewizyjnych pokazała, jak gryzonie, które wyszły z kanałów, biegają wokół domów przy ul. Bema i Kołłątaja i jak próbują się z nimi bawić podwórkowe dzieci znużone wakacyjną nudą.
W mieszkaniu… 130 szczurów
Bywają też przypadki szczególne. Dwa lata temu w jednym z bloków konieczna była szybka interwencja, gdyż w mieszkaniu starszej pani naliczono… 130 szczurów, które szybko się rozmnażały. Część z nich była chora, zaświerzbiona, z odgryzionymi ogonami. Właścicielka mieszkania niektóre trzymała w klatkach, inne ulokowały się w szafach, między ubraniami. Szczury wydostawały się już z domu, biegały po klatce schodowej.
Kilka lat temu do jednego z mieszkań szczur dostał się przez rurę kanalizacyjną, wychodząc na oczach przerażonego gospodarza z muszli klozetowej.
W okresie upałów gryzoni na osiedlach będzie więcej, bo – jak się dowiadujemy – Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych w Tarnowie, które odbiera odpady BIO z posesji, wiosną i latem robi to tylko raz na tydzień (zimą raz na dwa tygodnie). Czy jednak, jak pokazuje praktyka, nie za rzadko?
Wreszcie umyją…
– Częstotliwość odbioru odpadów wiąże się z kosztami, ale Tarnów pod tym względem nie jest wyjątkiem. W innych miastach odpady biodegradowalne też wywozi się według podobnego harmonogramu, latem co tydzień – odpowiada Tomasz Migała z PUK. – To prawda, w czasie, gdy panują ekstremalnie wysokie temperatury na zewnątrz, z odpadami jest kłopot, ale gdy po kilku dniach temperatura obniża się, sytuacja się stabilizuje.
W wielu miastach kontenery na odpady BIO są regularnie czyszczone i dezynfekowane. Wiadomo, że główną przyczyną wydzielania nieprzyjemnych zapachów są resztki odpadów osiadające na ściankach i na dnie koszów; latem wysokie temperatury przyspieszają tempo ich rozkładu. Do czyszczenia kubłów firmy komunalne wykorzystują specjalne maszyny, które mają wbudowaną myjnię generującą natrysk pod dużym ciśnieniem. W Tarnowie czyszczenie i dezynfekcja dopiero nastąpią, na razie nie wiadomo, kiedy. Tomasz Migała mówi, że specjalny pojazd, który temu służy, został już kupiony.




















![Para buch, koła w ruch! Z Tarnowa wyjechał pociąg retro [ZDJĘCIA] Pociąg retro Tarnów 2022](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2022/09/pociag-retro-tarnow-2022-100x70.jpg)

