US Open: Iga Świątek wygrywa w finale!

0
Światowy Dzień Zdrowa Psychicznego. Piękny gest Igi Świątek!
fot. Iga Świątek/Twitter
REKLAMA

Iga Świątek wygrała swój trzeci wielkoszlemowy turniej w karierze. Tym razem triumfowała w finale US Open. 

W walce o triumf rywalką Polki była Ons Jabeur z Tunezji.

Pierwszy set

Polka rozpoczęła świetnie bo od przełamania w drugim gemie. Udało się Polce wyjść na prowadzenie 3:0, ale później odrobiła straty jej rywalka. Też udało jej się doprowadzić do przełamania na 2:3, ale później inicjatywę przejęła Polka, która wygrała pierwszą partię 6:2. Świątek była zawodniczką grającą precyzyjnie oraz bardzo pewnie, a także lepiej punktowała po pierwszym serwisie, miała też wyższy procent punktów zdobytych z returnu.

REKLAMA (2)
Drugi set 

Drugi set rozpoczął się równie dobrze. Najpierw obrona własnego podania po kilku uderzeniach w siatkę przez zawodniczkę z Tunezji, a później przełamanie na 2:0 po gemie, który rozgrywany był na przewagi. W kolejnym gemie znów zagrywała Polka, która nie dała się przełamać. Punkty straciła tylko po własnych błędach z forhendu. Gema wygrała do 30, a to dawało już prowadzenie 3:0.

W czwartym gemie Polka miała najpierw dwie piłki na przełamanie, a później jeszcze jedną w grze na przewagi. Niestety wygrać tego rozdania się nie udało, ale wciąż Świątek zachowywała przewagę jednego przełamania.

Niestety do przełamania przy zagrywce Polki doprowadziła w gemie piątym Tunezyjka. Polce przytrafił się bekhend w siatkę, jak i później nieudana akcja przy siatce, która przesądziła o porażce w tym rozdaniu.

Zagrywała więc Jabeur na wyrównanie, ale to jej się nie udało, bo do kolejnego przełamania doprowadziła Świątek. Jabeur tanio skóry nie sprzedawała, bo już w kolejnym gemie miała ponownie dwie piłki na przełamanie. Świątek jednak wyrównała i znów czekał nas gem rozgrywany na przewagi. Rozrzuciła po korcie Polkę jej rywalka, która finalnie zmniejszyła straty na 3:4. Na koniec gema trochę pecha. Piłka po uderzeniu naszej reprezentantki zahaczyła o taśmę i niestety została po stronie liderki światowego rankingu.

Jabeur obroniła w kolejnym gemie swoje podanie, po czym mieliśmy już remis 4:4 w secie. Było sporo nerwów w kolejnym gemie. Zagrywała Polka, która w pewnym momencie przegrywała 15:40. Odrobić straty zdołała. Prowadziła nawet po dobrym serwisie, ale po podwójnym błędzie serwisowym znów mieliśmy równowagę. Niestety uderzenie w siatkę oznaczało szanse na przełamanie dla Tunezyjki, ale i ta trafiła w kolejnej akcji w siatkę. W końcówce dwukrotnie przestrzeliła Jabeur, więc Polka mogła cieszyć się z prowadzenia 5:4.

Taki rezultat sprawiał, że mecz Polka mogła zamknąć przy zagrywce rywalki, ale niestety do przełamania nie udało się doprowadzić. Gema przy własnym podaniu do 30 wygrała też Polka i mieliśmy prowadzenie Świątek 6:5.

To oznaczało, że wciąż można było zamknąć seta wygrywając go bez konieczności gry w tie breaku. Niestety do niego doszło, choć Świątek prowadziła 40:30, czyli miała piłki mistrzowskie.

REKLAMA (3)

Decydował o tej partii tie break, w którym do 5 wygrała Polka. Cały set raszynianka zakończyła zwycięstwem 7:6, zaś mecz 2:0.

US Open – finał
Iga Świątek – Ons Jabeur 6:2, 7:6(5)

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze