Także pod patronatem górników zacznie się październik. Oto w dniu expose pani premier do Warszawy mają przyjechać związkowcy reprezentujący wszystkie związki działające w górnictwie po to, by zmusić rząd do zadeklarowania wsparcia polskiego górnictwa. Prawdopodobnie do Warszawy przyjedzie kilka tysięcy górników, chociaż gdyby przyjechali jedynie funkcyjni kilkudziesięciu związków, to też byłoby kilkaset osób. (Funkcyjni to działacze, którym nie może spaść włos z głowy i którzy opłacani są przez kopalnie).
Wydaje mi się, że wiem, jak skończy się ten najazd na stolicę. Rząd obieca górnikom specjalną troskę i zadeklaruje, że Polska węglem stoi i na węglu buduje swoją przyszłość. Nie jestem tu specjalnie przenikliwy, tylko wiem jak w sprawie górnictwa zachowują się wszystkie rządy za mojego życia. Z tym że, o ile te zachowania były dość zrozumiałe za czasów PRL, o tyle dziś nie mają one raczej sensu.
W PRL nie mieliśmy raczej wyboru. Ceny były sztuczne i o imporcie węgla nawet nie myślano. Dzisiaj daje do myślenia fakt, że węgiel sprowadzony z Rosji, Ukrainy, ba!, z Nowej Zelandii jest tańszy niż ten wydobywany w Polsce. Cena polskiego węgla jest wysoka nie tylko dlatego, że mamy wysokie podatki i garb w postaci słono opłacanych działaczy związkowych, ale także dlatego, że po węgiel trzeba schodzić coraz głębiej. I to się już nie zmieni. Węgiel będzie coraz droższy i to nawet bez liczenia kosztów trudnych do policzenia, czyli na przykład bez prób oszacowania, ile kosztują nas choroby spowodowane przez emisję zanieczyszczeń wynikających ze spalania węgla.
Energetyka oparta na paliwach kopalnych to przeszłość. Energetyka jądrowa, to z kolei ślepa uliczka. Dziś na całym świecie tylko jedno państwo buduje elektrownię jądrową i jest to Iran, któremu niekoniecznie chodzi tylko o produkcję elektryczności. Przyszłością jest oczywiście produkowanie energii odnawialnej. Gdy kilka lat temu nasz bogaty i rozsądny sąsiad, czyli Niemcy zdecydowały, że sukcesywnie będą zamykały elektrownie jądrowe, zastępując je energią odnawialną, czyli produkowaną przez wiatraki, panele słoneczne i elektrownie wodne, pukałem się w głowę, bo wydawało mi się to kompletnym szaleństwem. Tymczasem w ubiegłym roku w Niemczech wyprodukowano tyle elektryczności ze źródeł odnawialnych, że zaspokoiłoby to wszystkie energetyczne potrzeby naszego kraju i jeszcze by została nadwyżka na eksport. I stało się to w kraju, który ma prawie identyczne warunki naturalne jak Polska. Ma mniej więcej taką samą długość wybrzeża i podobne nasłonecznienie. Czyli można to zrobić, trzeba tylko chcieć.
Niestety, polskie rządy nie są w stanie wznieść się ponad doraźne potrzeby wyborcze. Kilka tysięcy górników podpalających opony wystarczy by zablokować proces myślenia. A kiedyś górnikom trzeba będzie wreszcie powiedzieć, że przed górnictwem nie ma przyszłości. I nie chodzi o to, by z dnia na dzień pozamykać wszystkie kopalnie, ale o to, by przygotować długoletni proces odchodzenia od archaicznego i niezwykle kosztownego sposobu pozyskiwania energii elektrycznej do systemu nowoczesnego i bardziej czystego. Czysta produkcja energii elektrycznej wcale nie oznacza ograniczenia miejsc pracy. I to trzeba górnikom, i związkowcom wytłumaczyć. Wiem, że łatwo nie będzie, ale kiedyś to trzeba będzie zacząć tłumaczyć. Boję się jednak, że nie stanie się to za czasów rządów pani Ewy Kopacz ani za następnych rządów. A czas leci…
Zmierzch górnictwa
REKLAMA
REKLAMA
![Własnoręcznie ratują pozostałości po Zamku Tarnowskich na Górze św. Marcina [ZDJĘCIA] Zbieranie cegieł zamek](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zbieranie-cegiel-zamek-10-218x150.jpg)


![Rozpoczęły się Targi Pracy i Innowacji Tarnowskich – ITAR 2026 [ZDJĘCIA] Targi Pracy 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Targi-Pracy-2026-11-218x150.jpg)

![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)














