Kolekcja Sanguszków odkupiona. Sukces muzeum czy… księcia?

1
Kolekcja Sanguszków - Sukces muzeum czy księcia
REKLAMA

Księcia Pawła przyjęto z wielkimi honorami. Liczni goście składali mu hołdy i podziękowania. Były uściski dłoni i wiele serdeczności. Władza wojewódzka fotografowała się i filmowała z wyjątkowym gościem. Ktoś, kto obserwował uroczystości w Muzeum Okręgowym w Tarnowie, mógł chwilami odebrać wrażenie, że książę cenną kolekcję bezinteresownie podarował placówce, a nie sprzedał ją za ponad 4 miliony złotych.
To jest ta sama sala reprezentacyjna w ratuszu, w której książę Paweł Sanguszko, wnuk księcia Romana Sanguszki, ostatniego pana na Gumniskach, pojawił się po raz pierwszy latem 1991 roku. Miał wtedy 18 lat i przyjechał wraz z matką, Klaudią Sanguszko. Polska znajdowała się wówczas na początku przemian ustrojowych i społecznych, nie ganiła już dawnych panów i obszarników, wyzyskiwaczy chłopskiej klasy. Dawni panowie powoli wracali do łask.

Wtedy, ponad 30 lat temu, owacjom nie było końca. Ludzi, którzy tłumnie obserwowali zdarzenie przed ratuszem, najbardziej interesowało, jak wygląda prawdziwa księżna. Bo dotychczas widzieli księżną tylko w telewizji. Ciekawość była wielka. – Ooo!… Są! – wołano, gdy ratusz opuszczali goście z dalekiej Brazylii. – Pięknie ubrana ta pani, pięknie… Szybko dotarła też wiadomość, że książę Paweł nie ma jeszcze dziewczyny. Lud zebrany wokół ratusza doradzał młodym tarnowiankom: – Weźcie adres od niego, napiszcie, może któraś mu się spodoba.

REKLAMA (3)
To tylko fragment tekstu…
temi
REKLAMA (2)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów.
Wykup nielimitowany dostęp do wszystkich treści i wydań elektronicznych tygodnika TEMI. Sprawdź dostępne pakiety.
Jesteś już subskrybentem? Zaloguj się

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
1 Komentarz
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze