Sprawa cen biletów za korzystanie z usług MPK w Tarnowie pojawiła się pod koniec ubiegłego roku po naszym artykule w tej sprawie. Zadaliśmy w nim pytanie, czy w związku ze znacznymi obniżkami cen paliw możliwe jest obniżenie cen biletów autobusowych w Tarnowie. Głosów „za” było sporo, co zrozumiałe, lecz były też wątpliwości.
Temat ten podjął Jakub Kwaśny, radny SLD, który na sesji rady zgłosił propozycję zakładającą obniżenie cen biletów i wprowadzenie darmowych przejazdów dla osób bezrobotnych oraz dla dzieci do lat 6. Radni SLD zaproponowali na przykład, by bilet jednorazowy kosztował nie 3, ale 2,50, a czasowy (15‑minutowy) 2 zamiast 2,20 zł.
Propozycja lewicy wywołała dyskusję, z której może się zrodzić projekt zmian. Na ostatniej sesji do sprawy odniósł się Roman Ciepiela, prezydent Tarnowa.
Prezydent zakłada zmiany poprzez wprowadzenie innych zasad naliczania opłat za przejazd. Liczba przejechanych przystanków byłaby w tej kwestii podstawowym kryterium. Radni poznali również propozycje nowych cen: bilety normalne kosztowałyby od 1,20 do 3,40, a ulgowe 60 gr (za przejechanie trzech przystanków). Jak widać, najbardziej skorzystaliby pasażerowie, którzy pokonują trasę na najkrótszych odcinkach. Na każdym przejeździe mogliby zaoszczędzić do 1 zł. Ci, którzy jadą najdalej, musieliby dopłacać po 40 gr.
– To ja już chyba wolę po staremu – mówi pan Zenon, który bardzo często podróżuje miejskim autobusem. – Jeżdżę „trzydziestką” od ul. Wojska Polskiego do centrum. To długa trasa, przejeżdżam dużo przystanków, więc pewnie musiałbym płacić 3,40, a nie 3 zł, jak dotychczas. Wydaje mi się, że zmiany są tak skonstruowane, żeby kasa miasta nie straciła, a jeśli już, to jak najmniej.
Jednak ze wstępnych informacji wynika, że pan Zenon nie zapłaciłby więcej, zapłaciłby nawet mniej. Cena 3,40 ma dotyczyć najdłuższych przejazdów – ponad 25 przystanków. Z „Falklandów” do ścisłego centrum miasta wystarczyłby bilet za 2 zł lub za niewiele większą kwotę.
Temat tańszych biletów stał się bardzo ważny i niemal każde ugrupowanie w radzie miejskiej ma teraz swoje propozycje. PiS na przykład opowiada się za biletem normalnym w cenie… 1 zł. Radni SLD mają pretensję do PiS‑u, że nie poparł ich projektu zmian.
Jest jednak prawdopodobne, że wszystkie plany, nim zostaną przyjęte i uchwalone, zweryfikuje życie. Od dwóch tygodni obserwuje się zwyżkę cen paliw i – jak twierdzą analitycy rynku paliwowego – tendencja ta może okazać się trwała. W każdym razie taniej już było.
Niewykluczone, że w ciągu najbliższych miesięcy – wtedy gdy rada ma przyjąć wspólny wybrany projekt – litr oleju napędowego będzie kosztował ok. 5 zł (w połowie marca było to ponad 4,60 zł). Czy wtedy dotychczasowe plany zmian taryfy miejskiej komunikacji w Tarnowie będą jeszcze aktualne?
Komunikacja samorządowa nigdy na siebie nie zarabiała. Tak jak w innych miastach, systematycznie korzysta ona z dotacji miejskiej. Co roku wynosi przeciętnie 11‑12 mln zł. Dopłacają do niej również trzy pobliskie gminy: Lisia Góra, Pleśna i Tarnów, w których kursują autobusy MPK. Z tych gmin najwięcej łoży ta trzecia – prawie 2 mln zł.
Będzie taniej w autobusie?
REKLAMA
REKLAMA
























