Droga do ogólnopolskich finałów rozpoczęła się dla klubu z Olesna na szczeblu wojewódzkim. Tenisiści okazali się najlepsi spośród małopolskich zespołów, dzięki czemu awansowali do półfinałów. Tam także zwyciężyli i tym samym otrzymali przepustkę do ostatecznej fazy rywalizacji, w której wzięły udział jeszcze trzy inne drużyny: UKS Dojlidy Białystok, Zooleszcz Gwiazda Bydgoszcz oraz UKS Warta Kostrzyn nad Odrą. Rywale klubu z niewielkiego Olesna występują na co dzień w pierwszoligowych rozgrywkach oraz w Superlidze, dlatego zawodnicy drugoligowego UKS‑u Villa Verde nie byli w gronie faworytów finałowego turnieju.
Kwartet uczestników finałów rywalizował w minioną sobotę w Bydgoszczy. W składzie drużyny z Olesna znaleźli się Sebastian Lubaś, Tomasz Klag, Konstyantyn Pushkarov i Rafał Tatarczuch. W pierwszym spotkaniu turnieju tenisiści ulegli 1:4 drużynie z Białegostoku. Przegrana nie była zaskoczeniem, bo zespół ten występuje w Superlidze. Oleśnianie sprawili jednak dużą niespodziankę w meczu o brąz, pokonując 4:1 faworyzowaną drużynę UKS‑u Warty Kostrzyn nad Odrą, która gra na pierwszoligowym szczeblu. Puchar Polski zdobyli ostatecznie gospodarze zawodów.
– Miejsce na podium drużyny z Olesna to powód do radości i zarazem największy drużynowy sukces w historii klubu – mówi Adam Kieroński, prezes Tarnowskiego Okręgowego Związku Tenisa Stołowego. – Nasi tenisiści ponownie potwierdzili swój potencjał i sprawdzili swoje umiejętności w rywalizacji z silnymi zespołami. To bardzo dobry prognostyk przed końcówką sezonu ligowego, bo wszyscy wierzą, że drużyna z Olesna zdoła już niedługo awansować do I ligi.
Szanse na awans są bardzo duże. Drużyna UKS‑u Villa Verde występuje w małopolsko‑podkarpackiej II lidze, gdzie w tym sezonie nie przegrała jeszcze żadnego meczu i pewnie prowadzi w ligowej tabeli. Do końca rywalizacji oleśnianom pozostały jeszcze trzy spotkania. Wszystko wskazuje na to, że ekipa utrzyma się na czele i powalczy w barażach o bezpośredni awans na pierwszoligowy poziom. Gdyby się udało, tegoroczny sezon byłby dla klubu wyjątkowy. W finale Pucharu Polski tenisiści udowodnili już, że potrafią sobie radzić nawet z pierwszoligowymi przeciwnikami.
Zaskakujący brąz tenisistów
REKLAMA
REKLAMA
























