Futsal, czyli pięcioosobowa odmiana piłki nożnej rozgrywana w hali, cieszy się w Polsce coraz większą popularnością. W samym Tarnowie od kilku lat prężnie rozwijają się ligowe rozgrywki i powstają kolejne kluby. W ten trend wpisała się także drużyna Gryfa Borzęcin, którą powołano w lutym 2010 roku. W pierwszym sezonie działalności klub występował na trzecim szczeblu powiatowej ligi w Brzesku, a w kolejnych latach systematycznie czynił postępy, aby wreszcie awansować do głównych rozgrywek. Od minionego sezonu Gryf występuje już w Tarnowskiej Lidze Futsalu, która w województwie wyróżnia się wysokim poziomem sportowym i organizacyjnym.
Celują w podium
Ten rok rozpoczął się dla klubu z Borzęcina bardzo dobrze. Gryf zwyciężył bowiem w Pucharze Ligi, zostawiając w pokonanym polu ponad trzydzieści drużyn, które na co dzień występują w Tarnowskiej Lidze Futsalu. W kolejnych etapach pucharowej rywalizacji borzęcanie pokonali silne i utytułowane tarnowskie kluby i ostatecznie dostali się do finału, gdzie zmierzyli się z faworyzowaną ekipą Lumaro Elbud. W finałowym spotkaniu padła tylko jedna bramka autorstwa Rafała Ciesielskiego i piłkarze Gryfa mogli cieszyć się z cennego triumfu.
Klub z Borzęcina zapowiada ambitnie, że na tym się nie skończy, bo chce też powalczyć w rozgrywkach ligowych. Już w swoim debiutanckim sezonie Gryf jako beniaminek zajął czwarte miejsce w tabeli. Aktualnie po 15. kolejkach Tarnowskiej Ligi Futsalu MPETROL ponownie plasuje się na tej pozycji, ale ma obecnie tyle samo punktów co trzecia drużyna. Gryf na zakończenie sezonu chce więc poprawić ubiegłoroczny wynik.
– Obecnie do lidera jest spora strata, a z wiceliderem i aktualnym mistrzem ligi, czyli Topicarem, mamy szansę jeszcze powalczyć. Naciskają natomiast inne drużyny w stawce, m.in. Grupa Azoty PROREM oraz Panorama GSM. Chcielibyśmy zająć lokatę na podium. W poprzednim sezonie zabrakło niewiele, teraz jest szansa na medal – mówi Marcin Kwaśniak, menadżer drużyny i prezes klubu, który od wielu lat rozwija w Borzęcinie halową odmianę piłki nożnej.
Sukces Gryfa jest tym większy, że kadrę tworzą wyłącznie piłkarze pochodzący z Borzęcina. W większości to amatorzy, choć pewnie poradziliby sobie także w profesjonalnej piłce trawiastej. Wśród nich jest m.in. Rafał Ciesielski, który odznacza się wyjątkową skutecznością i prowadzi Gryfa do kolejnych zwycięstw. Ciesielski gra również w czwartoligowym Sokole Borzęcin i w opinii wielu ma predyspozycje, by zrobić piłkarską karierę. Niedawno testowała go trzecioligowa Wolania Wola Rzędzińska, ale zawodnik nie był w stanie pogodzić pracy zawodowej z grą w klubie.
– Dla nas wszystkich futsal jest świetną formą spędzania wolnego czasu, dodatkowym zajęciem. Nie utrzymujemy się z piłki nożnej, traktujemy ją jako rozrywkę – mówi Ciesielski.
Recepta na sukces
Wielu lokalnych obserwatorów sportu zastanawia się, jak to się dzieje, że klub z podtarnowskiej miejscowości stworzył drużynę, która z powodzeniem występuje w miejskich rozgrywkach ligowych i pucharowych, pokonując w nich silne tarnowskie ekipy. Menadżer Gryfa przekonuje, że wystarcza pasja i dobry pomysł na funkcjonowanie.
– Osiągane wyniki i niedawny triumf pucharowy jest dowodem na to, że tarnowski futsal, będący na wysokim poziomie, można zawojować zgraną grupą piłkarzy z gminy wiejskiej, jaką jest Borzęcin. Kadra Gryfa jest niezmiennie ta sama od kilku lat i, jak widać, to procentuje na boisku i poza
nim. Zaczynaliśmy przygodę w lidze brzeskiej, tam uczyliśmy się gry i taktyki. Przenosiny do Tarnowa były dobrym posunięciem. Wpasowaliśmy się w tarnowski futsal i nieźle sobie w tych rozgrywkach radzimy. Nasza siła tkwi w koleżeństwie, sumienności i pasji do futsalu, którą parę lat temu zarazili się borzęcanie – mówi Marcin Kwaśniak.
Nie bez znaczenia jest również wsparcie firmy Tad‑Bud, partnera klubu, a także przede wszystkim dotacja z lokalnego samorządu. Borzęcin wyróżnia się bowiem jako gmina, która przeznacza spore pieniądze na sport. Jeszcze przed czterema laty było to niewiele ponad 100 tysięcy złotych, a w roku 2014 do klubów i stowarzyszeń realizujących zadania w zakresie upowszechniania kultury fizycznej i sportu trafiło już blisko 300 tysięcy. O kwotach, które corocznie otrzymuje Borzęckie Stowarzyszenie Futsalu „Gryf”, może tylko pomarzyć wiele tarnowskich klubów.
– Dzięki Urzędowi Gminy Borzęcin możemy realizować swoje założenia statutowe i m.in. promować gminę poza jej granicami. Drużyna Gryfa może liczyć na wsparcie finansowe i to właśnie dzięki tej pomocy samorządu możemy występować w futsalowych rozgrywkach oraz wyjeżdżać na turnieje okolicznościowe w regionie – mówi Marcin Kwaśniak.
Pieniądze nie są jednak marnowane, o czym świadczą ostatnie sukcesy. Poza tym klub z Borzęcina popularyzuje futsal w swojej miejscowości, przygotowuje turnieje i organizuje czas pozalekcyjny uczniom lokalnych szkół. Włodarze klubu i zawodnicy recepty na sukces tego sportowego projektu upatrują również w atmosferze i zgranej grupie ludzi.
– Dobrze się rozumiemy, ponieważ od kilku lat konsekwentnie stawiamy na swoich zawodników – mówi Rafał Ciesielski. – Nie gramy indywidualnie, staramy się grać drużynowo. Dodatkowo często widujemy się na boiskach trawiastych, gdzie wspólnie gramy, co też przyczynia się do sukcesów. Ta pozytywna atmosfera wpływa na wyniki.
























