Wiceminister Obrony Narodowej, a jednocześnie prezes stowarzyszenia OdNowa Marcin Ociepa przekonywał w Tarnowie, że Polska potrzebuje dzisiaj ludzi mądrych i odważnych.
– Zawsze potrzebowała, ale czas kryzysu to czas szczególny. W wymiarze bezpieczeństwa, gospodarczym i w przypadku wielu innych zagrożeń – mówił. – W sytuacji kryzysowej powinniśmy się też wykazywać większą odpowiedzialnością. W kwestiach bezpieczeństwa i polityki zagranicznej nie może być miejsca na pomyłki, bo to sprawa życia i śmierci. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że cały obóz Zjednoczonej Prawicy stawiał dobre diagnozy i dobrze odczytywał intencje Rosji. Przestrzegał, że Władimir Putin atakujący Gruzję to początek pewnej serii. Natomiast całkowicie zbankrutowała ta opcja, która nie dostrzegała tego zagrożenia i głosiła, że Polska nie potrzebuje silnej armii.
Według Marcina Ociepy nie możemy jednak czekać tylko na 300-tysięczną polską armię, choć wkrótce do tego dojdziemy, ale musimy mocno inwestować w świadomość obronną naszego społeczeństwa. By nie było bierne, odczuwało realną potrzebę obrony naszego kraju i stało za Wojskiem Polskim.
– Żołnierz musi czuć, że stoi za nim społeczeństwo – dodał.
Z udziałem wiceszefa MON w Dworze Modrzewiowym odbyła się również debata na temat Wojsk Obrony Terytorialnej i korzyści z ich istnienia dla małych ojczyzn. Uczestniczyli w niej ponadto starosta tarnowski Roman Łucarz, prezes Zakładów Mechanicznych Henryk Łabędź, wicedyrektor Zespołu Szkół Licealnych i Technicznych w Wojniczu Małgorzata Kornaś oraz podporucznik Jakub Migała, oficer sztabowy WOT.
# TEMI, Tarnów wiadomości, wiceminister obrony narodowej, MON, Marcin Ociepa, 300-tysięczna armia, Wojsko Polskie, Zjednoczona Prawica, Rosja, Władimir Putin, Wojska Obrony Terytorialnej, WOT





















