Oto, o czym tekst tego zbuntowanego numeru traktował: Boże chroń królową/Faszystowski reżim/Zrobili z Ciebie kretyna/potencjalną bombą wodorową/Boże chroń królową/Ona nie jest ludzkim stworzeniem/Nie ma przyszłości/w angielskich snach/Niech Ci nie mówią, czego chcesz/Niech Ci nie mówią, czego potrzebujesz/Nie ma przyszłości, nie ma przyszłości/Nie ma przyszłości dla ciebie/…/Boże chroń królową/bo turyści to forsa/Nasza przywódczyni/Nie jest taką, jak się wydaje/Och, Boże chroń historię/Boże chroń swoją szaloną paradę/Och, Panie Boże, miej litość/Wszystkie przestępstwa są zapłacone/Kiedy nie ma przyszłości/Jak może tam być grzech?/Jesteśmy kwiatami w śmietniku/Jesteśmy trucizną w twojej machinie ludzkości.
Kawałek stał się nie tylko parodią hymnu brytyjskiego, ale bezpardonowym ciosem wymierzonym w największą świętość Zjednoczonego Królestwa – instytucję monarchy. Pistolsi szokowali i słowem, i sposobem zachowania. Ich teksty oscylowały na granicy niecenzuralnego żargonu przedmieść i rynsztokowych odzywek. Manager grupy – Malcom McLaren twierdził: piękne słówka mogą co najwyżej opisać nowy rodzaj uczesania. Johnny Rotten dodawał: tylko dosadne, znienawidzone przez mieszczaństwo słowa są w stanie oddać to, co czuje młodzież. Zespoły o milionowych kontach śpiewały o miłości i swoich prywatnych sprawach. To bzdura. Nie śpiewa się o miłości ludziom żyjącym z zasiłków dla bezrobotnych.
Pistolety, co oczywiste, nie zajmowały się w swoich piosenkach idealną miłością, pięknem świata i urokami życia. Ich programowy antyestetyzm objawiał się w tekstach, w których o seksie śpiewano bez eufemizmów i bez dwuznaczności charakteryzującej konfekcyjny rock i dyskotekową sztampę. Zespół stał się wyrazicielem poglądów sfrustrowanej młodzieży pochodzącej z najuboższych warstw brytyjskiego społeczeństwa, a więc tej grupy, która najdotkliwiej odczuła skutki kryzysu ekonomicznego, jaki dotknął Albion w połowie lat siedemdziesiątych.
Punk Sex Pistols programowo nie był muzyką rockowych wirtuozów. Inspiracją stał się dla nich rock’n’roll lat pięćdziesiątych, którego prostota sprzyjała ewidentnym niedostatkom muzyczno‑kompozytorskim i mocno ograniczonym możliwościom technicznym. Prosta i uboga linia melodyczna oparta na szybkim beacie była podporządkowana dwóm lub trzem zmianom akordowym, a wspomniane braki w rzemiośle były podczas występów tuszowane aparaturą wzmacniającą.
W 1978 roku, na łamach miesięcznika Jazz Jurek Drevenberg tak opisywał koncert Pistoletów w Sztokholmie: Wokalista Jonny Rotten, ubrany w koronkową, wypuszczoną na wierzch koszulę ma włosy przefarbowane na kolor czerwony, obficie skropione brylantyną. Bez przerwy krzyczy do publiczności „Shut up! ”. Basista Sid Vicious pokazuje groźne grymasy. Jest rozebrany do pasa, na szyi wisi mu krawat. Próbuje nadążyć w rytmie ogłuszającej muzyki, lecz nie bardzo mu się to udaje. Perkusista Paul Cook i gitarzysta Steve Jones są ukryci w cieniu, w głębi sceny.
Jeśli chodzi o dokonania płytowe, grupa pozostawiła po sobie właściwie jeden istotny duży krążek – Never Mind The Bollocks, Here’s The Sex Pistols. Ale za to, co zresztą rychło się okazało, album został uznany za jedno z najważniejszych wydarzeń w dziejach rock and rolla. Do dziś plasuje się bardzo wysoko we wszelkiego rodzaju rankingach rockandrollowych płyt wszechczasów. Płyta zaowocowała dwoma punkowymi hymnami, wspomnianym God Save The Queen oraz Anarchy In The U.K. Stylowe, jak na punk, riffy, klasyczny punkowy walking basowy i oczywiście obrazoburcze teksty niedbale wypluwane przez Johnny’ego Rottena, oto krótkie podsumowanie tego krążka.
Kiedy spogląda się na burzliwą historię grupy, trzeba przyznać, że manager zespołu bardzo skutecznie zatarł granicę między kreacją i mistyfikacją a prawdziwym obliczem grupy. Po latach, ku oburzeniu Pistoletów, McLaren twierdził wręcz, że wymyślił od początku do końca Sex Pistols. Oczywiście prawda leży gdzieś po środku, choć, trzeba przyznać, że trudno byłoby niewykształconym i bardzo średnio utalentowanym chłopcom z proletariackich nizin zaistnieć w show biznesie bez cwanych, a przy tym bardzo skutecznych gierek McLarena.
Od tamtych lat minął szmat czasu, wielu ówczesnych rewolucjonistów i kreatorów (z McLarenem na czele) nie stąpa już po ziemi, a tamte buntownicze dokonania budzą dziś co najwyżej przyjazny uśmiech.
Punkowi skandaliści
REKLAMA
REKLAMA
![Kolejny parkomat w Tarnowie [ZDJĘCIA] Parkomat ul. Gumniska](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Parkomat-ul.-Gumniska-8-218x150.jpg)


![Groźne zdarzenie na skrzyżowaniu w Tarnowie. Na miejscu pracują służby [ZDJĘCIA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/DSC_6746-218x150.jpg)



![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)
















