Robin Hood z Tarnowa

0
Robin Hood z Tarnowa
fot. archiwum prywatne
REKLAMA

Tomasz Kisilewicz z Tarnowa sięgnął po złoty medal mistrzostw Polski w łucznictwie tradycyjnym. To największe jego osiągniecie w dotychczasowej przygodzie z tym sportem. Jednym z marzeń 38-latka jest występ na przyszłorocznych mistrzostwach świata, które zostaną rozegrane na Węgrzech. O tym, czy tam się pojawi, zadecydują jednak… finanse.

Nieoczekiwany mistrz

Podczas Międzynarodowych Mistrzostw Polski w łucznictwie tradycyjnym członek zespołu „Brygady Vrihedd” z Pawęzowa Tomasz Kisilewicz zdobył tytuł mistrza Polski.

Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w łucznictwie tradycyjnym to najważniejszy turniej łuczniczy w naszym kraju, organizowany przez Polski Związek Łucznictwa Tradycyjnego.

REKLAMA (2)

Tegoroczna edycja została zorganizowana na Zamku Krzyżackim w Golubiu-Dobrzyniu z przełomu XIII i XIV wieku. Według ustalonego harmonogramu zawodów podczas trzech wymagających bloków turniejowych wyłoniono zwycięzców spośród 100 najlepszych łuczników z całej Polski w czterech kategoriach sprzętowych (łuk tradycyjny, naturalny, łuk z półką, łuk współczesny), z podziałem na wiek (junior/senior) oraz płeć uczestników.
Dla łuczników ze stowarzyszenia „Brygada Vrihedd” był to debiut na tak prestiżowych zawodach. Co ciekawe, Tomasz Kisilewicz nie spodziewał się, że może sięgnąć po złoty medal.

– Łucznictwo tradycyjne trenuję od około 1,5 roku. Wszystko zaczęło się od… brata. W mojej pracy skończyły się wyjazdy na delegacje, więc postanowiłem znaleźć zajęcie, podczas którego mógłbym w aktywny sposób spędzać wolny czas. Mój brat miał stary łuk. Pożyczyłem go od niego i tak rozpoczęła się moja przygoda z łucznictwem. Tak bardzo mi się to spodobało, że wraz z przyjaciółmi założyliśmy w Pawęzowie (gm. Lisia Góra) stowarzyszenie „Brygada Vrihedd”, które tworzy dziś 12 zarejestrowanych członków, a także grupa około 50 osób, które aspirują do bycia członkami naszej brygady. Treningi odbywamy na boisku szkolnym w Lisiej Górze, w jednym z tamtejszych lasów, a także na Górze św. Marcina w Tarnowie. Sam trenuję trzy razy w tygodniu po 1,5 godziny, oddając tygodniowo blisko 400 strzałów – mówi Tomasz Kisilewicz i dodaje – Na mistrzostwa Polski jechałem bez większych nadziei na sukces. Po cichu marzyłem o tym, aby znaleźć się w drugiej dziesiątce. Ostatecznie okazało się, że wygrałem całe zmagania, co niewątpliwie było sporą niespodzianką nie tylko dla mnie, ale także dla moich rywali, którzy w zdecydowanej większości wcześniej o mnie nie słyszeli. Zawody składały się z trzech tur, które zawierały różne konkurencje: myśliwskie 3D, zręcznościowe w postaci strzelania na dalekich dystansach i celach ruchomych oraz strzelanie tarczowe. Sięgnąć po złoto nie było łatwo, dlatego tym bardziej cieszę się, że się udało.

Marzenie o mistrzostwach świata

38-latek pytany przez nas, jaki jest przepis na sukces, odpowiada, że należy skupić się na technice strzału. – Jest ona zdecydowanie ważniejsza niż siła. W łucznictwie tradycyjnym nie można wspomagać się żadnymi miernikami czy lunetami. Trzeba skupić się na wytrenowaniu powtarzalności i pamięci mięśniowej. Należy zwrócić szczególną uwagę na ustawienie nóg, bioder, czy ramion… To wszystko decyduje o tym, czy oddany przez nas strzał jest odpowiedni, a trzeba pamiętać, że na zawodach zdarza się, że strzelamy do obiektów oddalonych nawet o 160 metrów – tłumaczy Tomasz Kisilewicz. – Nie jest ważne, kiedy rozpoczniemy swoją przygodę z łucznictwem tradycyjnym, ale nie ukrywam, że im wcześniej to zrobimy, tym szybciej będziemy w stanie odnosić sukcesy. Na naszych treningach pojawiają się już siedmiolatki, więc to pokazuje, że jest to sport dla każdego, bez względu na płeć czy wiek.

REKLAMA (3)

Czy jest to jednak sport na każdą kieszeń? Jak zapewnia łucznik z Tarnowa, na amatorskim poziomie może uprawiać go praktycznie każdy. – Zainwestować musimy około 800 – 1000 zł. Taki wydatek wiąże się z zakupem łuku tradycyjnego oraz stroju historycznego, w którym będziemy występować. Jeżeli jednak chcielibyśmy w profesjonalny sposób zaangażować się w łucznictwo tradycyjne, to niewątpliwie koszty znacząco rosną. Już zakup odpowiedniego łuku to wydatek sięgający od tysiąca do nawet trzech tysięcy złotych. Do tego dochodzą także opłaty startowe związane z uczestnictwem w turniejach. Jako obecny mistrz Polski przysługuje mi możliwość reprezentowania naszego kraju na przyszłorocznych mistrzostwach świata w łucznictwie tradycyjnym, które odbędą się w połowie roku na Węgrzech. To moje wielkie marzenie, aby reprezentować tam nasz kraj. Problem w tym, że wyjazd wiąże się z olbrzymim wydatkiem. Bez prywatnego sponsora na pewno nie uda się wystąpić. Wierzę jednak, że pojawi się ktoś, choćby z naszego regionu, kto będzie chciał wesprzeć moją osobę i umożliwi mi rywalizację z najlepszymi łucznikami na świecie.

Zarazić łucznictwem nowe pokolenia

38-latek pytany o to, czy zdarza mu się być porównywanym do Robin Hooda, tylko się uśmiecha. – Nie, takich porównań nie ma, chociaż nie ukrywam, że lubię oglądać filmy, w których pojawiają się strzały i łuki. Oglądam je jednak zupełnie inaczej niż przeciętny widz. Staram się skupić swoją uwagę na tym, jak aktor trzyma łuk, jaką przyjmuje postawę, jak wypuszcza strzałę… Co ciekawe, w bardzo wielu przypadkach aktorzy popełniają absurdalne błędy. Gdyby w ten sposób strzelali w rzeczywistości, żadna ze strzał nie trafiłaby do celu – śmieje się Tomasz Kisilewicz i dodaje, że chciałby łucznictwem zarazić nowe pokolenia i kolejne osoby. – Niedawno nasze stowarzyszenie zorganizowało po raz pierwszy zawody łucznicze, które odbyły się na terenie nieczynnego basenu na Górze św. Marcina. Wydarzenie było otwarte dla widzów. Nie zabrakło atrakcji piknikowych i foodtrucków. W zmaganiach wzięło udział ponad 60 osób z całego kraju. Wiele wskazuje na to, że podobne imprezy będziemy organizować w przyszłości, aby zachęcić do uprawiania tego sportu coraz większe grono osób…

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze