Policjanci z bocheńskiej „drogówki” ścigali kierowcę samochodu, który nie zareagował na wezwanie do zatrzymania się i postanowił uciekać. Teraz czekają go spore kłopoty.
Funkcjonariusze pełniący służbę w Ispinie, kontrolując tam prędkość pojazdów, zorientowali się, że przejeżdżający tędy samochód osobowy marki Seat przekroczył dopuszczalną szybkość o 35 km na godz. Mundurowi podjęli próbę zatrzymania pojazdu, która została jednak zignorowana przez kierowcę. Znacznie on przyspieszył i zaczął uciekać, a podczas ucieczki popełnił wiele wykroczeń. Po około 10 min pościgu, już w pow. proszowickim, policjantom udało się wyprzedzić seata, zajechać mu drogę i zatrzymać kierującą nim osobę. 25-letni mieszkaniec okolic Brzeska wprawdzie był trzeźwy, ale wyniki policyjnych sprawdzeń wykazały, że nie posiadał prawa jazdy. Jak tłumaczył, to obawa przed konsekwencjami braku uprawnień była powodem jego zachowania i ucieczki. Ale teraz będzie miał jeszcze więcej kłopotów.
Niezatrzymanie się do kontroli drogowej jest przestępstwem, za co grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Mężczyzna odpowie również za naruszenie wielu przepisów drogowych, m.in. za kierowanie bez uprawnień, przekroczenie dozwolonej prędkości czy niestosowanie się do wyświetleń sygnalizatora ulicznego.
























