Dawid Kubacki był w Kuusamo jedynym polskim skoczkiem, który zdobył punkty w sobotnim konkursie inaugurującym nowy sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich.
Kubacki zajął w ubiegłym sezonie 4. miejsce w klasyfikacji generalnej. Nowy sezon rozpoczął od przeciętnego rezultatu. Zajął on bowiem dopiero 21. miejsce. – Jesteśmy po pierwszym konkursie zimowego Pucharu Świata, który nie poszedł po naszej myśli. W takim momencie nie jest potrzebna panika. Wiemy, co mamy robić – mówił po konkursie mistrz świata z 2019 roku.
Reprezentant Polski zapewnił, że już wkrótce możemy spodziewać się lepszych rezultatów. – Ze skoku na skok jest coraz lepiej. Wpływ na to ma choroba z zeszłego tygodnia, ale wierzę, że szybko się pozbieram, dzięki czemu wróci to na dobre tory – mówił Kubacki.
33-letni skoczek uzyskał w sobotę 130 i 133 metry. Najlepsi skakali po 10 metrów dalej. – Poprawiłem pozycję dojazdową, ale wciąż brakowało siły, by zacząć ten ruch swobodnie i czysto. Skoki były też nieco spóźnione – ocenił polski zawodnik.
Źródło: Materiały prasowe PZN























