Kraina jezior pod Tarnowem?

0
Kraina jezior pod Tarnowem
W samym powiecie tarnowskim łączna powierzchnia stawów pożwirowych przekracza już tysiąc hektarów – aby jednak zagospodarować je i zrealizować wizję pojezierza tarnowskiego, potrzeba solidnego wsparcia finansowego samorządów gminnych i prywatnych przedsiębiorców
REKLAMA

W samym powiecie tarnowskim łączna powierzchnia stawów pożwirowych przekracza już tysiąc hektarów – najwięcej przypada na gminy Radłów i Wierzchosławice, a także: Wojnicz, Zakliczyn, Żabno, Wietrzychowice. Samorządy postanowiły uczynić z tego atut rozwojowy i stąd pomysł „klastera rekreacji wodnej” z udziałem zainteresowanych gmin powiatów: tarnowskiego, dąbrowskiego i brzeskiego.
– Gotowa jest wspólna koncepcja z udziałem kilku gmin, co stanowi podstawę do ubiegania się o unijne dofinansowanie dla subregionalnych przedsięwzięć – tłumaczy Leszek Nowicki, prezes TARR.
Projekt nazwany umownie pojezierzem tarnowskim trafił w połowie ubiegłego roku do tzw. banku projektów województwa małopolskiego. A teraz, dzięki nowemu rozdaniu funduszy europejskich, możliwe staje się wsparcie finansowe dla siedmiu gmin. Międzygminny plan zagospodarowania wyrobisk zyskał przychylność władz wojewódzkich, ale pieniędzy na pokrycie wszystkich kosztów nie wystarczy i dlatego przedsięwzięcie realizowane będzie w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.
Pod koncepcją zagospodarowania wyrobisk pożwirowych i utworzenia centrów rekreacji podpisało się siedem gmin: Radłów, Wierzchosławice, Borzęcin, Radgoszcz, Żabno, Szczurowa i Olesno. W ramach wspólnego projektu mają własne pomysły na wykorzystanie lokalnych zalewów. Gmina Żabno np. oprócz kąpieliska planuje także ośrodek spa, miejsce do uprawiania sportów wodnych i strefę ciszy dla wędkarzy. Podobnie w Borzęcinie chcą przyciągnąć amatorów wędkowania, sportów motorowodnych i weekendowych urlopowiczów. W projekcie jest budowa mariny, plaży, parku wodnego w powiązaniu ze szlakami turystycznymi i tematycznymi.
Gmina Borzęcin łącznie ze Szczurową przeznaczają do zagospodarowania ok. stu hektarów terenów pożwirowych.
– Jesteśmy już po rozmowach z prywatnymi przedsiębiorcami, którzy pokryją sześćdziesiąt procent całości kosztów, pozostałe czterdzieści zapewnia gmina. My ze swej strony zadbamy o infrastrukturę, głównie drogową – wyjaśnia Janusz Kwaśniak, wójt Borzęcina. – Niebawem składamy projekt z wnioskiem o dotacje,  najwyższy czas finalizować ten etap przedsięwzięcia, którego finał to perspektywa kilku lat.
Jeszcze bardziej imponująco przedstawiają się zamierzenia Radłowa, który ma ambicję stać się letnim zapleczem rekreacyjnym dla mieszkańców Tarnowa i okolic. Już dziś zalew przy prywatnym ośrodku „Katamaran” jest licznie odwiedzany w letnie miesiące. W radłowskich planach jest budowa m.in.: tężni torfowej, ogrodu bajek, skansenu górniczego, całorocznego hotelu. To wszystko ma być powiązane z leczniczym i rekreacyjnym wykorzystaniem wód geotermalnych, które kryją się w radłowskiej ziemi. Wykonano już odwiert, pierwsze badania potwierdzają istnienie gorących źródeł i możliwość ich eksploatacji. We władzach samorządowych wierzą, że w nieodległej przyszłości Radłów zasłynie z basenów termalnych na wzór Szaflar czy Białki na Podhalu.
– Bardzo liczymy na partnerów prywatnych i dofinansowanie projektu z funduszy Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020. Jeśli nasz projekt zmaterializuje się, radłowska gmina ma szansę zrobić wizerunkowy i cywilizacyjny skok – uważa Zbigniew Mączka, burmistrz Radłowa.
Wizja pojezierza tarnowskiego i związanych z nim inwestycji pobudza wyobraźnię, ale bez solidnego wsparcia finansowego nie ma szans spełnić się nawet w części. Muszą zostać zaangażowane dziesiątki, jeśli nie setki milionów złotych, z zasadniczym udziałem prywatnego biznesu.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze