Co z tą kamienicą?

0
kamienica
kamienica2
REKLAMA

Przywracanie świetności licznym fragmentom obronnych fortyfikacji i dawnych murów Tarnowa to doskonały pomysł. Miasto zyskuje nowy wizerunek i często nowe przestrzenie, a turyści kolejne atrakcje. Udało się to osiągnąć, tworząc chociażby Zaułek Łokietka. Na odsłonięcie czekają kolejne fragmenty miejskich murów. To między innymi zabytkowa ceglana baszta obronna, schowana obecnie za dwukondygnacyjną kamienicą przy ul. Wałowej 25. Jeśli kamienica zostanie wyburzona, na pierwszym planie znajdzie się XVI‑wieczny zabytek – trzykondygnacyjna baszta (a dokładnie półbaszta) w przyziemiu kwadratowa, górą cylindryczna i nakryta dachem stożkowym.
Miasto stało się właścicielem kamienicy przy ul. Wałowej 25 w 2012 roku. Prywatny właściciel otrzymał w zamian kamienicę przy ul. Krakowskiej 5, dopłacając jeszcze miastu 745 tys. zł. Szybko okazało się, że plan związany z odsłonięciem zabytkowej półbaszty może być trudny do zrealizowania z powodu spraw własnościowych – kamienica przeznaczona do wyburzenia ma wspólne fundamenty z sąsiednimi obiektami i konieczne jest uzyskanie zgody od spadkobierców właścicieli działek, skomplikowanej i kosztownej rozbiórki – prace pochłonąć mogą 100 tys. zł, oraz dużych kosztów nowego zagospodarowania tego fragmentu miejskiej przestrzeni.
W tzw. międzyczasie opracowywano koncepcję wyeksponowania zabytkowej budowli i murów obronnych, konsultowano ją z konserwatorem zabytków, zastanawiano się nad możliwością wykorzystania rozległych piwnic. Jak mówi Andrzej Cetera, kierownik tarnowskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie, możliwe jest powstanie nowego obiektu na części odsłoniętej działki, ale usytuowanego w taki sposób, by nie przesłaniał półbaszty. Pozostałą przestrzeń zająć powinny zieleń i mała architektura.
Minęły trzy lata, a kamienica jak stała, tak stoi. Dlaczego?
– Nie ma żadnej potrzeby burzenia tej kamienicy dla samego burzenia. Można to uczynić wtedy, jeśli będzie jasno określony cel i pieniądze na zmianę tego miejsca. Koncepcja zakładająca odsłonięcie półbaszty jest przygotowana i ciągle możliwa do realizacji, natomiast pozostaje kwestia sfinansowania zmian w tym obszarze miejskiej przestrzeni. Pieniądze mogłyby pochodzić z funduszy unijnych, to jednak wymaga podjęcia wcześniej przez miasto przygotowania m.in. programu rewitalizacji, a na to potrzeba czasu. Na razie kamienica wykorzystywana będzie na działania artystyczne, a same prace rozbiórkowe zapewne realizowane będą dopiero w latach 2016‑2017 – wyjaśnia prezydent Tarnowa, Roman Ciepiela.
Program rewitalizacji dla miasta Tarnowa na lata 2014‑2020, o którym wspomina prezydent Ciepiela, dopiero powstaje. Konieczne jest m.in. wyznaczenie terenów do rewitalizacji. Bardzo wstępnie przyjęto, że mógłby to być obszar ograniczony ulicami Kołłątaja, Bema, Dworcową, Kopernika, Szkotnik, Piłsudskiego, Szczepanika, Krakowską, Tuchowską i Garbarską. Ostateczny kształt programu rewitalizacji dla Tarnowa byłby gotowy zapewne nie wcześniej niż w styczniu 2016 roku i dopiero jego przyjęcie przez radę miejską pozwoli uruchomić dalsze starania o dofinansowanie.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze